25.11 Rocznica historyczna na dziś. Król Staś zdejmuje koronę...

Choć to był już koniec listopada tego dnia w Grodnie była piękna pogoda. Od rana świeciło słońce i choć na drzewach nie było już liści, to mimo wszystko było bardzo przyjemnie. Jednak Stanisław August Poniatowski, Król Polski i Wielki Książę Litewski zdawał się tego nie dostrzegać…

25 listopada to był przecież szczególny dzień. Tego dnia przypadała 31 rocznica jego koronacji. Była to ważna data także z innej przyczyny. Tego dnia imieniny obchodziła Imperatorowa Wszechrosji, caryca Katarzyna II, niegdyś kochanka króla. Kiedy po upadku Powstania Kościuszkowskiego król w asyście rosyjskich dragonów udawał się na wyraźny rozkaz Katarzyny do Grodna, sądził, że opuścił swoją ukochaną Warszawę tylko na kilka tygodni. Stało się inaczej – nadwiślańskiej stolicy nie dano mu już było nigdy zobaczyć.
Stanisław August Poniatowski w Petersburgu - Jan Czesław Moniuszko 
fot. wikimedia-commons domena publiczna


Rozpaczliwa walka


Wcześniej Stanisław próbował powstrzymać sąsiadów przez zbrodniczym aktem rozbiorów. Niemal równo rok wcześniej napisał dramatyczny list do swej byłej kochanki:

Pani siostro,
Los Polski spoczywa w twoich rękach, zadecydują o nim twoja siła i mądrość. Kimkolwiek będzie ten, kogo wyznaczysz, aby mnie zastąpił, nie wolno mi jak długo mogę mówić, zaniedbywać moich powinności wobec mego narodu, dla którego błagam o wspaniałomyślność Twojego Cesarskiego Majestatu.
Wojsko polskie zostało zniszczone. Mimo to naród nadal istnieje, lecz wkrótce także i on przestanie istnieć, jeśli twoje rozkazy i twoja wielkoduszność nie przyjdą mu z pomocą. Działania wojenne przeszkodziły w siewach w dużej części kraju. Orka jest niemożliwa wszędzie tam, skąd zabrano bydło. Chłopi, których stodoły są puste, których chaty zostały spalone lub nie nadają się do zamieszkania tysiącami uciekli za granicę. Wielu właścicieli ziemskich zrobiło to samo z tych samych powodów. Polska zaczyna przypominać pustynię. W następnym roku głód jest prawie nieunikniony, przede wszystkim, jeżeli pozostali sąsiedzi nadal będą zabierać naszych mieszkańców, nasze bydło i zajmować nasze ziemie.
Wydaje się być zastrzeżone dla tej, której wojska wszystko podbiły, by wyznaczyła granice wszystkim pozostałym, kiedy ogłosi jaki zechce zrobić użytek ze swoich zwycięstw. Nie podejmuję się tego przewidywać, ale jestem pewien, że co będzie dla ciebie najbardziej chwalebne, co uczyni 3 miliony ludzi mniej nieszczęśliwymi zawsze będzie naczelnym prawem twoich postanowień.
Pozwól Pani, przyjąć łaskawie to, co twój wielki charakter dał mi w przywileju twojego reprezentowania. Pozwól przyjąć w tym samym czasie wyrazy moich uczuć etc.

Abdykacja


Dramatyczny ton jednak nie zrobił większego wrażenia na cynicznej Niemce zamieszkującej Pałac cesarski w St. Petersburgu. Niemal rok później, gdy nie było już Rzeczpospolitej, sejm niemo zaaprobował akt rozbiorów, pozostało Stanisławowi podpisać już tylko jeden dokument. Akt własnej abdykacji. Dla kronikarskiej rzetelności przytaczamy ten smutny dokument w całości:

My, Stanisław August, z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Książe Litewski et c., et c., et c.
Nie szukając w ciągu królowania naszego innych korzyści lub zamiarów, jak stać się użytecznym ojczyźnie Naszej, byliśmy także tego zdania, iż opuścić należy tron w okolicznościach, w których rozumieliśmy, że oddalenie Nasze przyłoży się do powiększenia szczęścia współziomków Naszych lub też przynajmniej umniejsza ich nieszczęścia; przekonani teraz, że pieczołowitość Nasza na nic się ojczyźnie Naszej nie przyda, kiedy nieszczęśliwa zdarzona w niej insurekcja pogrążyła ją w teraźniejszy stan zniszczenia, i rozważywszy, że środki względem przyszłego losu Polski koniecznie potrzebne z powodu naglących okoliczności, a od Najjaśniejszej Imperatorowej Wszech Rosji i innych sąsiednich mocarstw przedsięwzięte, jedynymi są do przywrócenia pokoju i spokojności współobywatelom Naszym, których dobro zawsze było najmilszym przedmiotem starań Naszych — postanowiliśmy przeto z przywiązania do spokojności publicznej oświadczyć, tak jako też niniejszym aktem najuroczyściej ogłaszamy, że wolnie i z własnej woli wyrzekamy się bez ekscepcji wszelkich praw Naszych do Korony Polskiej, do Wielkiego Księstwa Litewskiego i innych należących do nich krajów, jako też znajdujących się w nich posesji i przynależytości; akt ten uroczysty abdykacji korony i rządu Polski w ręce Najjaśniejszej Imperatorowej Wszech Rosji składamy dobrowolnie i z tą rzetelnością, która postępowaniem Naszym w całym życiu kierowała. Zstępując z tronu, dopełniamy ostatniego obowiązku królewskiej godności, zaklinając Najjaśniejszą Imperatorową, ażeby macierzyńską swą dobroczynność na tych rozciągnęła, których królem byliśmy, i to wielkości Jej duszy działanie wielkim swym sprzymierzeńcom udzieliła. Akt niniejszy dla większego waloru podpisaliśmy i pieczęć nań Nasza wycisnąć rozkazaliśmy.
Działo się to w Grodnie dnia 25 listopada, a roku 32 panowania Naszego Stanisław August, król.

czytaj dalej


Minęło dokładnie 770 lat od koronacji pierwszego króla Polski – Bolesława Chrobrego. 770 lat wspaniałej, królewskiej historii Piastów, Jagiellonów, a potem królów obieralnych. Wszystko to zakończyło się w zimnej nie opalanej sali grodzieńskiego zamku...
Wielka księżna Katarzyna Aleksiejewna, późniejsza cesarzowa Katarzyna II, 
wielka miłość Poniatowskiego - wikimedia-commons domena publiczna


Smutny koniec


Co działo się potem? Stanisław August został „osobą prywatną”, byłym królem. Aż do 1797 roku przebywał na stałe w Grodnie. Pod rosyjską "opieką", faktycznie w areszcie domowym. Po śmierci dawnej ukochanej jej syn Paweł I pozwolił mu przyjechać do Petersburga, gdzie podarował mu jako rezydencję Pałac Marmurowy, zaledwie kilka kroków od Pałacu Zimowego, cesarskiej siedziby. Były król spędzał swoje ostatnie chwile życia w towarzystwie prawdopodobnej morganatycznej małżonki i matki jego kilkorga dzieci, Elżbiety z Szydłowskich Grabowskiej. Oprócz niej przy boku królewskim pozostawali wierni przyjaciele i dawni dworzanie tacy jak gen. Arnold Byszewski czy paź Jan Sagatyński.

czytaj też: 21.11 Rocznica historyczna na dziś: 342 lata temu zmarł ostatni Piast.

Śmierć w męczarniach


Ostatni dzień życia polskiego monarchy jest dość dobrze znany dzięki zapiskom naocznych świadków. Z samego rana 12 lutego 1798 r. po wypiciu, jak co dzień, filiżanki bulionu król niespodziewanie zasłabł i stracił przytomność. Potem odzyskał ją na chwilę, lecz zdołał jedynie posłać po księdza i z powrotem zemdlał. Umarł w cierpieniach o godzinie jedenastej w nocy. Lekarz przyboczny Jan Boeckler, który leczył króla również w Warszawie, po dokonaniu sekcji zwłok oświadczył, że przyczyną śmierci była apopleksja nerwowa, czyli wylew krwi do mózgu. Niektórzy jednak sądzili, że monarcha został podstępnie otruty.
Grób Stanisława Augusta Poniatowskiego w Archikatedrze Warszawskiej.
Wiele lat po śmierci wrócił do Warszawy - fot. wikimedia-commons

 

Bibliografia:

Henryk Schmitt, Dzieje panowania Stanisława Augusta, t. II, Lwów 1869
Robert Howard Lord, Drugi rozbiór Polski, Warszawa 1984,
pl.wikisource.org/wiki/Akt_abdykacji_Stanisława_Augusta_Poniatowskiego

Najchętniej czytane