CO ZA ABSURD! NAJBARDZIEJ SZOKUJĄCE RYTUAŁY WPROWADZAJĄCE W DOROSŁOŚĆ!

Starszy plemienia podciągał i przekręcał penisa chłopca, podczas gdy dwaj inni mężczyźni na zmianę RZEZALI ODSŁONIĘTY NAPLETEK. Po tym bolesnym procesie starsi mężczyźni kazali poddanemu niemu chłopakowi otworzyć usta, aby ZJADŁ "dobre mięso" wyprodukowane w tym procesie.

Istnieją pewne sposoby, aby „dowiedzieć się”, że stałeś się dorosły. W krajach zachodnich tradycyjnie za moment wkroczenia w dorosłe społeczeństwo uznaje się fakt, że przykładowo jeździsz swoim pierwszym samochodem, pijesz pierwsze piwo lub kończysz szkołę średnią. W innych kulturach przejście w dorosłość było jednak niejednokrotnie bardziej wstrząsającym i wymagającym wydarzeniem. Oto niektóre z najdziwniejszych i najbardziej niepokojących rytuałów przejścia, jakie praktykowali ludzie na całym świecie.

BOLESNY RYTUAŁ  OBRZEZANIA LUDU MARDUDJARA


Chociaż jest to niewątpliwie jeden z najstarszych rytuałów przejścia, istnieje coś dziwnego w koncepcji obrzezania - nawet jeśli jest czyste i medycznie usankcjonowane. Jeśli jednak jesteś piętnastoletnim chłopcem z ludu Mardudjara, to jest to wyjątkowo bolesne. Chłopiec  poddany obrzędowi leżał przed trzaskającym ogniem, otoczony przez grupę składającą się z tancerzy i innej grupy, składającej się z zawodzących ludzi, właściwie nazywanych "żałobnikami". Starszy plemienia podciągał i przekręcał penisa chłopca, podczas gdy dwaj inni mężczyźni na zmianę rzezali odsłonięty napletek. To już trochę zbyt prymitywne i bolesne obrzezanie, ale dalej robi się jeszcze bardziej ciekawie. Po tym bolesnym procesie starsi mężczyźni kazali poddanemu niemu chłopakowi otworzyć usta, aby zjadł "dobre mięso" wyprodukowane w tym procesie. Możesz się domyślić, co mieli na myśli... Po zjedzeniu własnego napletka dziecko miało wyrosnąć na silnego mężczyznę.

[caption id="attachment_3062" align="alignnone" width="870"]
Aborygeni z ludu Mardudjara "wchodzili" w dorosłość po zjedzeniu napletka (fot.wikipedia)[/caption]


RYTUAŁ LUDU OKIEK – IMITOWANIE RYKU LEŚNEGO POTWORA


Drugi rytuał przejścia dotyczy ludu Okieka, znanego również jako lud Ogiek, który żyje w lasach Kenii i Tanzanii. Według legendy Okieka, w nocy okoliczne lasy nawiedzają potwory zwane "cemaasiit". Jeśli słuchałeś uważnie, mogłeś wyłowić z głuszy ich niesamowity ryk, tak przeraźliwy, że rozrywał liście. Wtedy to właśnie młode dziewczęta i chłopcy przechodzili w dorosłość – słuchali ryku potwora. Dzieci były ubierane w upiorne stroje, malowane na biało i pokrywane węglem drzewnym. Musieli radzić sobie samopas w lasach przez 24 tygodnie, zwracając szczególną uwagę na krzyki cemaasiit. Kiedy po wyjściu z izolacji byli w stanie imitować ryk cemaasiitów, uważani byli za mężczyzn i dorosłe kobiety.

NOSZENIE  „RĘKAWIC BÓLU” – LUD SATERE-MAWE


Istnieje niewiele rzeczy, które są bardziej bolesne niż użądlenie mrówki pociskowej. Według dr. Justina Schmidta, który stworzył indeks, na podstawie którego mierzy się bolesność ukąszeń owadów, ukłucie przez ten szczególnie agresywny rodzaj mrówek: "zamyka wszelkie iluzje życia jako normalne". Młodzi ludzie z plemienia Satere-Mawe, którzy żyją wzdłuż Amazonki, są bardzo świadomi tego bólu. Jest to jedno z niewielu plemion, które wciąż praktykuje swoje rytuały. Ten, rytuał przejścia w dorosłość polega na zbieraniu mrówek z lasów i zakładaniu par liściastych rękawiczek wypełnionych tymi krwiożerczymi stworzonkami. Młodzi mężczyźni muszą wtedy nosić rękawice dwadzieścia razy po dziesięć minut, w sumie przez ponad trzy godziny. Nie trzeba dodawać, że przez następne kilka dni nie są oni w stanie nawet ruszyć palcami. No ale są już pełnoprawnymi dorosłymi mężczyznami.

Użądlenie przez mrówkę pociskową "paraponera clavata" jest bardzo bolesne
(wikimedia-commons)


RYTUAŁ „ZAPOMNIENIA” ALGONKINÓW


Pod wieloma względami najbardziej złowieszczym rytuałem z tych wszystkich jest rytuał „zapomnienia” praktykowany przez tych amerykańskich Indian, a jego skutki mają być trwałe, już do końca życia. Podobnie jak lud Okiek, Algonkini izolowali swoich młodych mężczyzn od rodziny i przyjaciół, ale tutaj kładziono nacisk na psychologiczny aspekt takiej izolacji. W odosobnieniu chłopcy spożywali duże ilości narkotycznej substancji zwanej wysoccan, potężnego halucynogenu.  Wysoccan działał tak silnie, że rzekomo potrafił tłumić i wymazywać wspomnienia z dzieciństwa, co było celem rytuału. Gdyby młody człowiek wrócił z wspomnieniami z przeszłości, zostałby odesłany na wolność, gdzie miał powtórzyć cały proces i znowu spróbować stać się dorosłym mężczyzną.



Algonkinowie wchodzili w dorosłość całkowicie naćpani (wikimedia-commons)


RYTUAŁ TORTUR – INDIANIE OKIPA


Jeśli chodzi o nieuzasadnioną przemoc, mieszkańcy Okipy z Dakoty Północnej znajdują się najwyżej na naszej liście.Ich obrządek trwał cztery dni i miał na celu odtworzenie historii stworzenia świata.Starsi wieśniacy ciągnęli młodych ludzi, kopiąc ich, krzycząc i zaciągając do skąpanej w mroku chacie i ranili ich plecy na skrzyniach nabitych drewnianymi szpikulcami. Następnie, po zawieszeniu chłopców

w powietrzu na stosunkowo niedużej wysokości, ich ciała, a szczególnie nogi, były ranione przez rogi bawolich czaszek.Ból był bardzo intensywny, ale jeżeli poddany rytuałowi młodzieniaszek z ludu Okipa okazał choćby ruchem brwi swoje cierpienie, nie mógł być uznany za dorosłego mężczyznę.


Obrzęd stosowany przez Indian Okipa w pełni można nazwać torturami
(wikimedia-commons)

Źródło: Roger J. R. Levesque – „Encyclopedia of Adolescence”; Karen Liptak – „Coming Of Age: Traditions And Rituals From Around The World”

Najchętniej czytane