FARMY ARYJCZYKÓW! JAK NIEMCY na ŚLĄSKU hodowali „IDEALNE DZIECI”

Mokrzeszów to małe, nieco senne MIASTECZKO położone przy drodze krajowej nr 35 pomiędzy Świdnicą a Świebodzicami. Dwupiętrowy duży budynek z czerwonej cegły stoi do dziś w centrum miejscowości. Kiedyś pełnił funkcję SZPITALA I SANATORIUM. Dziś jest już jedynie malowniczą ruiną. Jedna jego przeszłość kryje naprawdę mroczne TAJEMNICE…

W latach czterdziestych, gdy miasteczko nazywało się jeszcze KUNZENDORF dawny XIX-wieczny szpital przerobiono na Dom Matki. Jak opowiadają mieszkańcy to tu miały spotykać się postawne blondynki z przystojnymi żołnierzami SS. Podczas tych zainscenizowanych schadzek mieli płodzić idealne "dzieci Hitlera". Czyżby na Dolnym Śląsku mieściła się nazistowska "wylęgarnia Aryjczyków", a może lepiej nazwać to miejsce „domem rozpłodowym Aryjczyków”?

Długa historia


Szpital w Kunzendorfie działał od dawna. Wzniesiono go jeszcze w XIX wieku. W czasie pierwszej wojny światowej leczono tu rannych niemieckich pilotów. Przed II wojną światową władze utworzyły tu sanatorium.

Jednak najbardziej tajemniczy okres w historii placówki to lata 1935-45. Nikt tak naprawdę nie wie co się działo za murami sanatorium. Opiekę nad nim roztoczyło bowiem… SS.

W połowie lat 30. Heinrich Himmler utworzył tak zwany Lebensborn. Celem organizacji Źródło Życia było m.in. stworzenie miejsc, w których mogłaby się "odnowić krew niemiecka" i gdzie miała być "hodowana nordycka rasa nadludzi".

Pałac w Kunzendorf na przedwojennej pocztówce - fot. wikimedia-commons

 



Lebensborn w założeniach miał stworzyć odpowiednie warunki w sieci swoich ośrodków do „odnowienia krwi niemieckiej” i „hodowli nordyckiej rasy nadludzi” poprzez odpowiednią selekcję kobiet i mężczyzn przeznaczonych do rozmnażania w ramach demograficzno-politycznych założeń nazistowskiej polityki rasowej.

Czytaj też: UWAGA! OSTATNIA PUBLICZNA EGZEKUCJA GILOTYNĄ [VIDEO] 18+

Działalność Lebensborn była również próbą zahamowania wzrastającej liczby aborcji oficjalnie prawnie zakazanej w nazistowskich Niemczech, co dla planującej ekspansję militarną III Rzeszy (z punktu widzenia prowadzonej polityki ludnościowej) było zjawiskiem niekorzystnym. Rzeczywisty wpływ na ilość przeprowadzanych aborcji pozostawał niewielki – w 1938 w Niemczech ilość zabiegów usunięcia ciąży wynosiła ponad 600 tysięcy rocznie, zaś cały program Lebensborn przyniósł zaledwie kilkanaście tysięcy nowych urodzeń).

Obecnie dawne sanatorium to po prostu ruina - fot. wikimedia-commons

 

By zahamować te zjawisko Himmler zadecydował o utworzeniu specjalnych ośrodków. To tam miały „powstawać” idealne, aryjskie dzieci...

By znaleźć się w takim ośrodku trzeba było jednak przejść skrupulatną selekcję. Po kilku miesiącach prób starannie dobrane dzieci przekazywano bezdzietnym rodzinom członków SS. Na terenie III Rzeszy i okupowanej Europy zaczęły powstawać domy Lebensborn.

Hodowla idealnego cżłowieka


To właśnie w takich domach esesmani i starannie wyselekcjonowane młode Niemki współżyli, by stworzyć  idealnych blondynów z niebieskimi oczami. Rasę nadludzi, idealnych żołnierzy Hitlera. Czy właśnie jeden z takich domów powstał w Mokrzeszowie?

Niewykluczone, choć nie ma na to żadnych dowodów. Ale plotki się tym nie przejmują. Stugębna fama głosi, że właśnie to była farma „Aryjczyków”. Jak pisze Joanna Lamparska w książce "Dolny Śląsk jakiego nie znacie":
Piękni niemieccy chłopcy mieli tu przyjeżdżać na kilka dni, aby z pięknymi niemieckimi dziewczętami płodzić dla Hitlera dzieci. Obie strony traktowały to jako wielki, zbiorowy obowiązek, a niemowlęta niemal od razu zabierano do specjalnych ośrodków



Jak to się odbywało?


Jak głoszą informację rozpowszechniane przez lokalnych przewodników, kobiety miały spacerować po wsi, a wizyty mężczyzn trwały po 2-3 tygodnie. Dom Matek miał też utrzymywać kontakty z podobnym domem mieszczącym się w pobliskim Boguszowie. Tam z kolei mieli mieszkać mężczyźni. Tak zawiązana współpraca między obu ośrodkami miała zaowocować w najbliższej przyszłości narodzinami nowej generacji nadludzi.


Czy to przyszłe matki idealnych Aryjczyków - for. wikimedia-commons

Dowodem na to, że taki ośrodek tu istniał ma być fakt odkrycia w sąsiedztwie szpitala grobów niemieckich. Wśród ciał odnaleziono kilka szczątków należących do młodych kobiet. W wieku około 25-30 lat. Z układu miednicy można wnioskować, że zmarły tuż po porodzie.

czytaj też: MICHAEL ROCKEFELLER i KANIBALE. Co się stało z synem NAJBOGATSZEGO CZŁOWIEKA...

Czy na Śląsku powstały farmy „idealnych dzieci”? Być może to tylko ciekawa opowieść stworzona na potrzeby lokalnej turystki. Dziś nie znajdziemy już na to odpowiedzi...

Bibliografia:

Roman Z. Hrabar: Lebensborn - czyli źródło życia. Wydawnictwo „Śląsk”, Katowice, 1975

Wiebke Lisner: Hüterinnen der Nation. Hebammen im Nationalsozialismus, Frankfurt/Main 2006.

Najchętniej czytane