MAKABRA! CIAŁO STAJE SAMO W PŁOMIENIACH - PRZERAŻAJĄCE zjawisko ludzkiego samozapłonu!

Pewien irlandzki emeryt został znaleziony w swoim mieszkaniu we wrześniu 2010 roku. Chociaż odkryto go z głową blisko otwartego kominka, sam kominek nie był przyczyną pożaru, który to doprowadził do śmierci nieszczęśnika.

 

Spalanie jest procesem chemicznym, w którym tlen miesza się ze źródłem paliwa, które powoduje wydzielanie się zarówno ciepła, jak i światła. W większości przypadków ten efekt pojawia się w postaci znanego, ale czasami śmiertelnego żywiołu: ognia. Jednym z bardziej powszechnych źródeł paliwa jest gaz ziemny. Dla większości ludzi rozpalanie ognia jest czymś, co robi się bardzo często i instynktownie. Niewielu ludzi zazwyczaj zastanawia się nad tym procesem, głównie dzięki temu, że ma zazwyczaj bezpieczny i codzienny charakter.

Kiedy ludzkie ciało samo staje w płomieniach


Jednak jeden rodzaj spalania jest zgoła czymś innym, niż owa codzienna czynność, a główny nurt nauki do tej pory próbuje rozwikłać tajemnicę z nim związaną. Jest to przerażające zjawisko znane jako „spontaniczny ludzki samozapłon” (SHC). Na szczęście odnotowane przypadki są raczej sporadyczne ale niestety nadal się zdarzają. Przy każdym dodatkowym raporcie naukowcy wierzą, że są bliżej wyjaśnienia przynajmniej części tego, co się dzieje. Aktualne przekonania mówią, że za przypadki samozapłonu ludzkiego ciała odpowiada wewnętrzne źródło paliwa, prawdopodobnie metan z jelit, który to może się nagromadzić w określonym czasie i ostatecznie się zapalić. Ten wewnętrzny ogień jest w dużej mierze niezauważalny i jest podsycany wraz z upływem czasu. Ostatecznie ten nietypowy żar osiąga punkt, w którym ludzkie ciało nie będzie w stanie dłużej go powstrzymać, a nieszczęśliwa ofiara dosłownie wypali się od środka.

Ogień trawi wyłącznie ciało nieszczęsnej ofiary

Jedną z najbardziej zagadkowych rzeczy w całym procesie jest to, jak niewiele zewnętrznych obrażeń powodują przypadki samozapłonu. Na miejscu nie ma zazwyczaj śladów pożaru, oprócz właśnie ciała nieszczęśnika, któremu przytrafiło się SHC. Aby ludzkie ciało spłonęło do popiołu, temperatury muszą być ekstremalne do N-tego stopnia, ale większość „sceny” samospalenia jest często nietknięta. Po dziś dzień prowadzona jest wśród badaczy debata na temat tego, jakie siły odpowiadają za przypadki SHC, a wymienia się w pierwszej kolejności - od metanu do enzymów, po spożywanie alkoholu do elektryczności statycznej. Niektórzy badacze szybko wskazaliby, że pożar jest ściśle wewnętrzny i nigdy nie rozprzestrzenia się daleko poza granice ciała gospodarza, nawet jeśli inne łatwopalne przedmioty są w zasięgu ręki.
Ogień zdaje się wybuchać wewnątrz ciała ofiary i spala ją od środka (fot. Flickr)

Odpowiada za to zasada „odwróconej świecy”?


Niewielu badaczy zjawiska to eksperci takiej rangi, jak biolog Brian J. Ford z Uniwersytetu Cambridge. Profesor Ford przeprowadził wiele eksperymentów próbując dotrzeć do sedna tej tajemnicy i wysunął pomysł, że w pewnych warunkach ludzkie ciało będzie działało jak "odwrócona świeca". Zasada podpalania świec polega na tym, że wewnętrzny knot świecy reaguje na zewnętrzny wosk i utrzymuje świecę w płomieniach. W przypadkach związanych z SHC Ford uważa, że ​​normalny tłuszcz w ciele człowieka działa jak paliwo, a jego ubranie, a nawet włosy, przejmują rolę knota. Ponieważ tłuszcz topi się na skutek wydzielanego ciepła, wsiąka w odzież i utrzymuje stałą temperaturę powodując, że ciało spala się znacznie wolniej. Ford uważa również, że właśnie ten mechanizm  tłumaczy nieznaczne uszkodzenia otaczających ofiarę sprzętów i powierzchni.

Przerażające przypadki spontanicznego ludzkiego samozapłonu


Z biegiem lat odnotowano kilka zarejestrowanych przypadków Spontanicznego Ludzkiego Samozapłonu, które zyskały spory rozgłos. W jednym z ostatnich przypadków SHC mamy do czynienia z następującą sytuacją: irlandzki emeryt został znaleziony w swoim mieszkaniu we wrześniu 2010 roku. Chociaż odkryto go z głową blisko otwartego kominka, sam kominek nie był przyczyną pożaru, który to doprowadził do śmierci nieszczęśnika. Nie wykryto żadnych okoliczność sprzyjających, a nawet odpowiadających za pożar jego ciała.



Pierwszy znany przypadek Spontanicznego Ludzkiego Samozapłonu pochodzi z Włoch i zdarzył się w końcu XIV wieku. Polonus Vorstius był po prostu kolejnym włoskim rycerzem, który nie wyróżniał się w tłumie. Jak wielu mężczyzn w tamtych czasach, cieszył się towarzystwem kobiet, pił jak najwięcej w jak najkrótszym czasie i spędzał czas na ucztach i śpiewach. Relacje mówią, że był jedną z nielicznych osób, które wypiły tego dnia kilka kadzi z winem, co następnie zaowocowało spaleniem się jego osoby. Wyglądało to tak, jakby Vorstius najwyraźniej wzniecił ogień… swoim własnym kaszlem i momentalnie stanął w płomieniach, ginąc na miejscu. SHC również nie dyskryminuje nikogo z racji jego pochodzenia społecznego lub rasowego. Raporty z XVII wieku wskazują, że pewnego wieczoru ofiarą tajemniczego zjawiska padła pewna nobliwa dama. Hrabina Cornelia Di Brandi została „odkryta” w połowie drogi między pokojem a oknem. Zostały z niej tylko trzy palce jednej ręki i obie nogi. Większość sceny „wypadku” pokrywała tłusta sadza, w tym niezjedzony chleb pozostawiony na talerzu, ale sam pokój wykazywał bardzo małe uszkodzenia. Co ciekawe, kiedy niedojedzony chleb został rzucony psu, zwierzak nie chciał go nawet ruszyć! Coś wyczuwał?
Dziwnym trafem spala się zazwyczaj tylko samo ciało ofiary SHC (fot. wikimedia-commons)

 

Sąd uznał, że za SHC odpowiada…Bóg!


Kto by pomyślał, że przypadki SHC będą faktycznie używane jako linia obrony w sądzie? W 1725 r., paryski karczmarz odkrył szczątki żony w jej własnej kuchni. Została spalona do sterty popiołów, ale drewniane naczynia wokół niej były nietknięte!. Istnieją także sprzeczne doniesienia wskazujące na to, że została znaleziona na łóżku ze słomy, która to nawet nie była „liźnięta” ogniem. Podejrzenie natychmiast padło na wdowca, który został osądzony i uznany za winnego morderstwa. Korzystając z prawa do odwołania się od wyroku skazującego, nieszczęśnik argumentował, że przestępstwo, którego rzekomo się dopuścił było spowodowane "wizytą Boga". O dziwo, sąd uznał argumentację karczmarza i wypuścił go wolnym człowiekiem . Nowsza próba rozstrzygnięcia sporu związanego z przypadkiem samospalenia, już w USA, nie była tak udana. Jack Angel został przyjęty do szpitala z ciężkimi oparzeniami. Angel próbował pozwać producenta butelki na gorącą wodę, której użył. Chytrusek żądał za swoje obrażenia aż 3 miliony dolarów. Jego roszczenie opierało się na jego wersji, że kiedy poszedł sprawdzić źle działający grzejnik, ten, sam z siebie eksplodował mu w twarz i dotkliwie go poparzył. Kiedy lekarz zbadał roszczeniowego pacjenta, odkrył, że jego oparzenia pochodzą… od wewnątrz!. Gdy fakt ten ujrzał światło publiczne, poszkodowany Angel zmienił swoją historię, a następnie obrał nową wersję - twierdził, że zasnął i obudził się z oparzeniami ciała. Wyglądało więc na to, że cwaniaczek nie tylko przeżył przypadek SHC, ale też chciał dodatkowo na nim zarobić.



Hinduistyczne wierzenia tłumaczą przyczyny samozapłonu ludzkiego ciała?

Nie każdy wierzy w prawdziwość spontanicznego ludzkiego samozapłonu. Sceptycy  nalegają, aby jakikolwiek ogień, którego nie można wytłumaczyć, traktować jako jedno z normalnych źródeł prowadzących do zapłonu, a które to nie zostało jeszcze odkryte.  Są oni zdania, że przy ostrożniejszym podejściu do podstawowych procedur bezpieczeństwa pożarowego można było łatwo uniknąć tragedii. Inni nie zgadzają się z tą oceną i powołują się na niewytłumaczalną, dziwną zmianę w wewnętrznych procesach chemicznych ofiar. Ostrzegają jednocześnie, że taki przypadek samozapłonu ludzkiego ciała może się zdarzyć każdemu, i to w dowolnym momencie. Wisienką na torcie mogą być informacje zawarte w hinduistycznym systemie wierzeń – gdzie za SHC odpowiada wadliwy przepływ prany przez czakry ludzkiego ciała, i kto wie, czy owe religijno-duchowe wyjaśnienie nie jest najbliższe prawdy. Ale to już temat na inną opowieść…

Źródła: Larry E. Arnold – „ABLAZE! The Mysterious Fires of Spontaneous Human Combustion”; Jenny Randles – „Spontaneous Human Combustion”

Najchętniej czytane