MAKABRA! PRZYJACIELE OD MORDÓW- MANIACY Z DNIEPROPIETROWSKA!

Jeśli ofiara przeżyła, wtedy dopiero zaczynał się prawdziwy koszmar. Wprowadzali w życie najstraszliwsze tortury jakie można sobie wyobrazić, przebijali czaszkę, wydłubywali śrubokrętem oczy.

Świat nieubłaganie gna do przodu, a przemiany zachodzą, w każdej dziedzinie życia. Jednak niektóre z nich naprawdę szokują, mowa tu o morderstwie dla sławy medialnej. Takiego procederu dopuszczała się grupa odpowiedzialna za serię morderstw dokonanych w Dniepropetrowsku na Ukrainie w czerwcu i lipcu 2007 roku.

Sprawcy, byli na tyle rządni sławy, że niektóre zbrodnie zostały nagrane na wideo, a jeden z filmów wyciekł do internetu. W sprawie dodatkowo szokuje fakt, iż sprawcami okazali się dwaj 19-letni mieszkańcy Dniepropetrowska, Wiktor Sajenko oraz Igor Supruniuk. Tym dwóm młodocianym sprawcom udowodniono, aż 21 zabójstw!

Członkiem grupy był także Ołeksander Hanży, jemu jednak postawiono jedynie zarzut dwóch napadów z bronią, które miały miejsce przed morderstwami. 11 lutego 2009, wszyscy trzej zostali uznani za winnych. Supruniuk i Sajenko otrzymali karę dożywotniego pozbawienia wolności, a Hanża został skazany na 9 lat pozbawienia wolności. Supruniuk i Sajenko złożyli apelację, która została odrzucona przez Sąd Najwyższy Ukrainy w listopadzie 2009 roku.

Zawsze razem!


Supruniuk i Wiktor Sajenko znali się od siódmego roku życia, co sprawiło, że byli wręcz nierozłączni i wszystko robili razem. W przeciwieństwie do większości seryjnych morderców, nie mieli trudnego dzieciństwa, wręcz przeciwnie chłopcy pochodzili z dobrze sytuowanych rodzin.
Uwielbiali się fotografować ze swoimi ofiarami - fot. wikimedia-commons domena publiczna

Chłopcom niczego nie brakowało, od najmłodszych lat interesowali się komputerami i większość czasu spędzali surfując po internecie. Przyjaźń chłopców stawała się chorobliwa, Igor starał się izolować od innych znajomych, zaś Wiktor był mu całkowicie podporządkowany, jego podporządkowanie było tak silne, że po latach zgodził się do udziału w serii morderstw, których inicjatorem był Igor.



Supruniuk urodził się 20 kwietnia, tak jak Adolf Hitler. Chłopak bardzo wziął to sobie do serca – fascynował go faszyzm, siła i dominacja. Około 14. roku życia nastolatkowie znaleźli sobie nową pasję: torturowanie i zabijanie złapanych zwierząt.

Wieszali je na drzewach, patroszyli, a ich krwią malowali nazistowskie symbole. Pozowali, wykonując gest znany jako faszystowskie pozdrowienie. W całej tej makabrycznej grze chodziło o to, by wyzbyć się lęków i zahamowań, nauczyć zabijania. Od najmłodszych lat ćwiczyli, by w przyszłości zostać bezdusznymi zabójcami.

Kiedy chłopcy dorośli postanowili lata ćwiczeń wreszcie wykorzystać. Supruniuk i Sajenko jeździli po Dniepropetrowsku i okolicznych miejscowościach samochodem, którym zaczajali się w parkach, czasem na poboczu drogi lub w lesie i czekali na samotnego przechodnia czy rowerzystę.

Polowania!


Ich działania przypominały polowanie. Dodatkowym źródłem ofiar był taksówkarski fach Igora,część ofiar była bowiem jego klientami. Opracowali skrzętny plan działania, ofiarę atakowali z zaskoczenia i uderzali w głowę młotkiem, rurą czy prętem. Jeśli przeżyła, wtedy dopiero zaczynał się prawdziwy koszmar.


Wtedy wprowadzali w życie najstraszliwsze tortury jakie można sobie wyobrazić, przebijali czaszkę, wydłubywali śrubokrętem oczy. Najmłodsza zakatowana osoba miała 13 lat, najstarsza 70.


 

Pozornie ofiar nic nie łączyło były to zarówno kobiety, osoby starsze, pijane lub niepełnosprawne, mordercy nie mieli zatem konkretnych preferencji, chodziło jedynie o to, żeby ofiary były fizycznie słabsze, tak aby nie mogli się bronić. Sadyści posunęli się nawet do zabicia ciężarnej. Znaleziono ją z rozprutym brzuchem. Szóstego lipca w jedną noc zamordowali trzy osoby, a jedną z nich była 28-letnia Elena Szram, samotna matka 12-letniego chłopca. Została zabita zaledwie kilkaset metrów od domu. Jej ciało zostało tak bestialsko zmasakrowane, iż rodzina nie mogła go rozpoznać.



Najbardziej znana jest historia zabójstwa Siergieja Jacenki. 48-latek miał raka gardła, ale mimo, starał się być aktywny i dorabiał w różnych miejscach. Dwunastego lipca jechał na motorowerze do wnuka i nagle kontakt się urwał.

Zaniepokojona rodzina rozpoczęła poszukiwania. Kilka dni później ktoś zauważył porzucony motorower i wezwał rodzinę zaginionego, która znalazła ciało pana Siergieja nieopodal wysypiska śmieci. Igor i Wiktor postanowili uwiecznić swoje bestialstwo, nagrali jak z zimną krwią planują atak, jak czekają na potencjalną ofiarę a nawet tortury i mord.

Śmiali się i żartowali, gdy wydłubywali ofierze oczy śrubokrętem, a później zamordowali przebijając się do mózgu. Rozpacz rodziny spotęgował fakt, że film przeciekł do Internetu. Cała sprawa tak nakręciła morderców, że powstało co najmniej pięć podobnych nagrań.


Co musiało dziać się w ich głowach, że z lubością chodzić na pogrzeby swoich ofiar, fotografowali się w kostnicach, w których wystawiano ciała, na tle trumien oraz koło nagrobków.

"Maniacy z Dniepropietrowska" na sali sądowej - fot. wikimedia-commons



Epilog


Ataki udało się przeżyć ośmiu osobom i to ich zeznania pomogły w ostatecznym rozwiązaniu zagadki. Decydujący okazał się jednak błąd morderców, postanowili sprzedać telefon jednej z ofiar w miejscowym komisie. Pokazując, że urządzenie działa, włączyli je, a milicja błyskawicznie namierzyła aparat, aresztując zwyrodnialców jeszcze przy sklepowej kasie. Śledztwo wykazało, że w sprawę zamieszany był również Aleksandr, który także trafił za kraty.

Najchętniej czytane