MAKABRA! ZABIŁA 400 DZIECI! STRASZNA HISTORIA „FABRYKANTKI ANIOŁKÓW”! [VIDEO]

Dyer poiła niemowlęta tak zwanym „Przyjacielem Matek” (popularnym syropem na bazie opium, który uciszał dzieci płaczące z powodu głodu) i pozostawiała je bez opieki, czekając na zgon.


 

Wiosną 1896 roku dwóch londyńskich policjantów podczas rutynowego patrolu zobaczyło w nurtach Tamizy płynący duży worek. Zainteresowało ich to i postanowili go wyłowić. To co odkryli przeraziło ich. W środku było CIAŁO NOWORODKA!

W wiktoriańskiej Anglii sytuacja niezamężnych panien z dzieckiem była naprawdę nie do pozazdroszczenia. Już nie chodzi tylko o sytuacje materialną tych kobiet, która zazwyczaj była po prostu tragiczna. O wiele gorsze było społeczne napiętnowanie. Takie kobiety były uważane za moralnie godne potępienia. One i ich dzieci całe już życia musiały żyć z piętnem hańby.

"Baby farmers"


No ale cóż – życie nie zna próżni! Z pomocą takim kobietom usiłującym ukryć swój wstydliwy sekret spieszyły tak zwane „baby farmers” - czyli „hodowczynie dzieci”.

Były to osoby, najczęściej starsze kobiety, oferujące opiekę nad niemowlętami za dość symboliczną opłatą. Dziś te funkcje pełni na przykład instytucja rodziny zastępczej. Matki mogły uspokoić swe sumienie i być pewne, że ich dzieciom nie stanie się krzywda. Zostaną wychowane na porządnych obywateli, a one same pozbędą się strasznego piętna...


 

Niestety w praktyce wyglądało to z reguły zupełnie inaczej. W interesie „farmerek” było jak najszybsze pozbycie się dzieci. W praktyce więc zapewniana „opieka” ograniczała się do porzucania podopiecznych i pozostawiania ich na pewną śmierć.
Odkrycie morderczego procederu Amelii Dyer wzbudziło niezdrową sensację
fot. wikimedia-commons domena publiczna

 

Najbardziej osławioną brytyjską „farmerką” była Amelia Dyer, znana jako „the ANGEL MAKER”, a więc „fabrykantka aniołków”. Gdy po śmierci męża potrzebowała szybko pieniędzy, za namową znajomej położnej postanowiła otworzyć własny interes.

Poniżej film opowiadający o makabrycznym procederze "the Angel maker":

https://youtu.be/E4V-JzZ47I8

żródło: standardowa licencja Youtube

Biznes się kręci


Dzieci zapewniała jej wspomniana już położna. Oczywiście matki były uspokajane i zapewniane, że ich dzieciom nie stanie się żadna krzywda. W praktyce niemal natychmiast przystępowała do makabrycznej praktyki.

W chwili jednak, gdy kobiety opuszczały próg jej domu, dzieci były skazane na straszny los. Dyer poiła niemowlęta tak zwanym „Przyjacielem Matek” (popularnym syropem na bazie opium, który uciszał dzieci płaczące z powodu głodu) i pozostawiała je bez opieki, czekając na zgon. Wkrótce, aby przyspieszyć proceder, zaczęła od razu dusić niemowlęta przy pomocy taśmy krawieckiej.


 



Wszystko szło gładko. W ten sposób z rąk kobiety-potwora zginęło około… 400 noworodków. Ciał pozbywała się w prosty sposób, po prostu wyrzucała je do rzeki. Nikt się tym nie interesował. To wszystko sprawiało, że "Angel maker" poczuła się bardzo pewnie...
Odkrycie ofiary "the angel maker" - fot. wikimedia-commons domena publiczna

 

A jednak któregoś dnia do drzwi jej obskurnego mieszkania położonego niedaleko słynnego London Bridge zapukała policja. Okazało się, że jej zachowanie wzbudziło poważne zaniepokojenie pewnego lekarza. Tych umierających dzieci , nawet jak na ówczesne standardy, było po prostu za dużo! Dyer miała bowiem obowiązek meldować władzom szpitalnym jak przebiega proces opieki nad jej podopiecznymi. Wywiązywała się z tego skrupulatnie...

Śmieszny wyrok


Dyer została oskarżona o zaniedbanie i skazana na… symboliczne pół roku ciężkich robót.

Po obyciu kary wróciła do interesu. Stała się jednak ostrożniejsza. Tym razem przestała informować lekarzy o zgonach, często zmieniała miejsca pobytu i pseudonimy. Jednak jej zbrodnicze działania wyszły na jaw, gdy z Tamizy wyłowiono torbę ze zwłokami niemowlęcia. Ślady doprowadziły śledczych do domu Dyer. Na miejscu nie znaleziono bezpośrednich dowodów, pozostały jednak umowy adopcyjne, taśma krawiecka, a także listy od matek dopytujących się o zdrowie swoich dzieci.



Amelie Dyer została skazana na karę śmierci. Powieszono ją publicznie w lipcu 1896 roku. Poproszona o wygłoszenie ostatnich słów miała odrzec: „Nie mam nic do powiedzenia”.

Bibliografia:
Allison Vale; Alison Rattle Amelia Dyer: Angel Maker. London, 2007
Lionel Rose The Massacre of the Innocents, Routledge, 1986

Najchętniej czytane