Mala. Polska baletnica, która uwiodła cara i kilku wielkich książąt!

To było wiosną 1894 roku. 24 letnia Matylda Maria Krzesińska jest wściekła. W ręku trzyma „Petersburski dziennik” i nie może już dłużej ukryć przed rodzicami swego zdenerwowania. Wściekle rzuca gazetą o podłogę i wybiega z pokoju. Zamyka się w sypialni, płacze…

W tym czasie Matylda, zwana przez znajomych Malą jest już wielką gwiazdą petersburskiej sceny baletowej. Od kilku lat występuje na deskach Teatru Maryjskiego oraz na innych scenach Petersburga i Moskwy. Niedługo jako druga w historii baletu (po Pierinie Legnani) otrzymała tytuł primaballerina assoluta Teatrów Cesarskich w Petersburgu.

Skazana na balet


Była najmłodszą córką znanego polskiego tancerza charakterystycznego, od 1853 w służbie rosyjskiego baletu cesarskiego, słynnego mazurzysty Feliksa Krzesińskiego i jego polskiej żony Julii z Dymińskich , urodzonej w Warszawie, ale wyszkolonej już w Petersburgu byłej tancerki tamtejszego baletu i wdowy po francuskim tancerzu Théodore Ledé. Została ochrzczona 20 listopada 1872 w petersburskim rzymskokatolickim kościele parafialnym św. Stanisława, gdzie nadano jej imiona Maria Matylda, ale jako tancerka używała drugiego imienia. Dwoje z jej starszego rodzeństwa także było tancerzami: Julia Krzesińska, późniejsza żona barona Aleksandra Zeddelera (adiutanta cara Mikołaja II) i Józef Krzesiński.
Matylda z ojcem, Feliksem
fot. wikimedia-commons domena publiczna

Ojciec uczył ją tańca już od trzeciego roku życia i często zabierał jako dziewczynkę do teatru. Gdy miała osiem lat, jesienią 1880 rozpoczęła więc regularną naukę w klasie baletowej Cesarskiej Szkoły Teatralnej przy Dyrekcji Teatrów Cesarskich. Uczyła się tam tańca klasycznego u wybitnych pedagogów: Lwa Iwanowa, Jekatieriny Wazem, Christiana Johanssona i Enrico Cecchettiego. Szkołę ukończyła w 1890 roku i rozpoczęła pracę tancerki w zespole baletowym Teatrów Cesarskich w Petersburgu.

 

czytaj też: Ze sceny na szczyty Pamiru – niezwykłe życie Jadwigi Toeplitz-Mrozowskiej

Ja kocham księcia


Jednak jej postać stałą się sławna nie tylko z powodu umiejętności czysto tanecznych. Cały Petersburg wiedział, że od kilku lat była w zażyłych stosunkach osobistych z następcą tronu, carewiczem Mikołajem Romanowem. Sprawa była już tak zaawansowana, że dwór carski wynajął na potrzeby ich tajemnych schadzek wille w zacisznej dzielnicy rosyjskiej stolicy, przy Prospekcie Angielskim. Mikołaj w swych zapiskach, które prowadził regularnie nie ukrywał swojej fascynacji polską tancerką.


 „O 12 (północ) udałem się do K., u której pozostawałem do godz. 4. Wspaniale pogadaliśmy, pośmialiśmy się i poszaleliśmy”. „Wieczorem pofrunąłem do M.K., (…) gdy jestem pod jej urokiem, pióro drży w mym ręku”. „Spędziłem noc idealnie”.


 

czytaj dalej


Poznali się w kwietniu 1890 roku. Niki zobaczył ją po raz pierwszy na przedstawieniu dyplomowym w petersburskiej Cesarskiej Szkole Teatralnej. Popisy absolwentów ogląda car Aleksander III z żoną Marią i najstarszym synem. Podobne wizyty nie są rzadkością, bo monarcha z własnych środków utrzymuje teatry cesarskie i szkoły teatralne.
Szybko stała się wielką gwiazdą rosyjskich scen
fot. wikimedia-commons domena publiczna

Po spektaklu wszyscy udają się do sali recepcyjnej, gdzie dyrekcja przedstawia carowi najlepiej zapowiadające się wychowanki. Matylda ma dostąpić zaszczytu na samym końcu, lecz Aleksander znany z łamania konwenansów woła: „A gdzie jest Krzesińska?!”. Gdy Polka zjawia się przed obliczem monarchy, ten życzy jej, by została ozdobą i dumą baletu. Przy stole każe jej usiąść obok siebie, a po drugiej stronie sadza Mikołaja i uśmiechając się, mówi: „Tylko uważajcie i nie flirtujcie zbytnio!”.

Bolesne zerwanie


Wszystko kończy się raptownie cztery lata później. W roku 1894 Mikołaj oficjalnie zaręcza  z księżniczką Alicją Heską, znaną jako Alix. Mala o wszystkim dowiaduje się z gazet. Jest zrozpaczona, jednak – jak zwykle – czas goi rany...

Matylda zostaje przez carewicza hojnie wynagrodzona, otrzymała na własność wynajmowany dotąd dom i wysokie odszkodowanie. Podobno Mikołaj II jako car nigdy się już potem z nią nie spotkał na osobności, ale nadal często oglądał ją na scenie i zawsze wspierał dyskretnie, gdy tylko potrzebowała. Jednak towarzysząca jej fama byłej carskiej faworyty znacznie ułatwiała i uatrakcyjniała całe jej życie i karierę artystyczną.

Kolejne romanse


Czy to już koniec związków z członkami rosyjskiej rodziny? Bynajmniej! Malę pochłaniają kolejne romanse. Matylda miała jeszcze związki intymne z dwoma innymi wielbicielami z dynastii Romanowów – wielkimi książętami: Sergiuszem Michajłowiczem i Andrzejem Władimirowiczem (1879–1956). Jej adoratorem i częstym bywalcem w jej domu był także przez jakiś czas ojciec tego ostatniego, wielki książę Włodzimierz Aleksandrowicz . Kiedy jednak w 1902 urodziła syna Władimira, zwanego Wową, nadano mu nazwisko panieńskie matki i takie nosił do dwudziestego roku życia. Dlatego też są poważne wątpliwości, który z wymienionych Romanowów był naprawdę jego ojcem. Niezależnie od tego, że po latach, w swoich wspomnieniach Krzesińska napisała, że Wowa był synem jej późniejszego męża, wielkiego księcia Andrzeja Władimirowicza.

czytaj też: Ranking największych mezaliansów w historii!

Rewolucyjny wstrząs


Wszystko kończy się nagle jesienią 1917 roku. Bolszewicy nie mają względów dla byłej carskiej faworyty. Mala traci cały majątek i skazana jest na tułaczkę po Europie. W końcu, w 1920 roku, osiądzie na stałe w Paryżu. W tym mieście pozostanie do swej śmierci. Aż do 1971 roku. Gdy kończą się przedrewolucyjne oszczędności zabiera się do pracy. W 1927 roku otwiera słynne studio baletowe. Występuje zresztą jeszcze okazjonalnie na scenach paryskich do końca lat trzydziestych.
fot. wikimedia-commons domena publiczna

W międzyczasie wychodzi w końcu za mąż, ze swojego byłego kochanka, księcia Andrzeja Władimirowicza. Uznaje on po dwudziestu latach syna Krzesińskiej za własnego. Matylda licząc na uznanie za pełnoprawnego członka rodziny carskiej przechodzi na prawosławie i przyjmuje imię Maria.
W 1926 dostała od swojego szwagra (emigracyjnego „cara” Cyryla Władimirowicza Romanowa) tytuł księżnej i nowe nazwisko Krasińskiej, które wedle tradycji rodzinnej Krzesińskich przynależało jej z racji pochodzenia przodków (tej tradycji nie potwierdzają jednak żadne wiarygodne źródła), a w 1935 – otrzymała nowy tytuł i nazwisko Jaśnie Oświeconej Księżnej Romanowskiej-Krasińskiej.
We Francji do śmierci cieszyła się wielkim autorytetem
fot. wikimedia-commons domena publiczna

 

czytaj dalej


Dożyła we Francji prawie stu lat. Zmarła 6 grudnia 1971 w Paryżu. Pochowano ją na podparyskim cmentarzu prawosławnym w Sainte-Geneviève-des-Bois. Napis na pomniku głosi: „Jaśnie Oświecona Księżna Maria Feliksowna Romanowska-Krasińska, zasłużona artystka teatrów cesarskich Krzesińska”. Razem z nią w mogile spoczywają: jej mąż, wielki książę Andrzej Władimirowicz Romanow i syn książę Władimir (Wowa) Andriejewicz Romanowski-Krasiński

Bibliografia:

J. O. Księżna Romanowska-Krasińska / Matylda Krzesińska, Wspomnienia. Romans z carem Mikołajem i lata następne..., przekł. Danuta Kułakowska, Wydawnictwo Philip Wilson, Warszawa 1996
Maria Wosiek, Korespondencja Krzesińskich, 1856-1899, nadbitka z „Pamiętnika Teatralnego”, 1976, z. 1-2, s. 69–92, Polska Akademia Nauk, Instytut Sztuki, Warszawa 1976

http://www.polskipetersburg.pl/hasla/krzesinska-matylda-maria

http://polithistory.ru/visit_us/view.php?id=730

Jan Sobczak, Polka – primabalerina petersburska i jej romans z cesarzem Mikołajem II, [w:] Polsko-wschodniosłowiańskie powiązania kulturowe, literackie i językowe, t. I, Literatura i kultura, pod red. Alberta Bartoszewicza, Olsztyn 1994

Najchętniej czytane