NIEWIARYGODNE! KRÓL ADOLF FRYDERYK, CZŁOWIEK KTÓRY… SAM SIEBIE ZJADŁ!

Tego dnia król jadł już od rana! Zjadł kolejno: homara, kawior, wędzone śledzie, kiszoną kapustę, zupę kapuścianą i szampana. A na deser – bułeczkę z marcepanem i gorącym mlekiem! Sztuk czternaście! I w dodatku wszystko obficie podlał szampanem...

Znalazło by się mnóstwo znakomitych powodów, żeby pamięć tego niezwykłego szwedzkiego monarchy otoczyć naprawdę czułą pamięcią. Choć był autorem wielu światłych reform. Ludzkość zapamiętała go głównie jako człowieka, który… ZJADŁ SAM SIEBIE...

Postępowiec


Adolf Fryderyk pochodził ze świetnej rodziny szwedzkich Wazów. Panował w okresie od 1751 do 1771 roku. W tym czasie Europie zaczął owiewać wiatr oświeceniowych zmian. Także szwedzki monarcha nie pozostawał w tyle za tymi tendencjami. Więcej wyprzedził nawet epokę, bo w swoim kraju przeprowadził wiele niezwykle nowatorskich zmian. To za jego panowania szwedzki parlament przeforsował pierwsze w świecie prawo, które sankcjonowało wolność prasy i wolność obywateli do informacji.

Adolf Fryderyk zapowiadał się świetnie... - fot. wikimedia-commons

I tak wydawało się, że ten niezwykle postępowy człowiek przeszedł by do wdzięcznej pamięci poddanych jako niezwykle zasłużony monarcha i dobroczyńca dla swego ludu. Stało się jednak inaczej. I Adolf Fryderyk zasłynął wśród potomnych czymś ZDECYDOWANIE MNIEJ CHWALEBNYM…



To były zapusty przed środą popielcową 12 lutego 1771 roku. Koniec karnawału. Następnego dnia rozpoczynał się Wielki Post. W protestanckiej Szwecji traktowany bardzo poważnie. Kto żyw tego dnia bawił się, śmiał, tańczył, no i jadł!

No właśnie a król bardzo lubił jeść! Słynął tym od dzieciństwa. W pewnym momencie stało się to obiektem dworskich plotek i docinków. Jednak Adolf Fryderyk nie przejmował się tym. Po prostu robił swoje! A może raczej JADŁ SWOJE!

Zjadł samego siebie!


Tego dnia król jadł już od rana! Zjadł kolejno: homara, kawior, wędzone śledzie, kiszoną kapustę, zupę kapuścianą i szampana. A na deser – bułeczkę z marcepanem i gorącym mlekiem! Sztuk czternaście! I w dodatku wszystko obficie podlał szampanem...

Nagle król zasłabł! Za chwilę stracił przytomność. Serce nie wytrzymało takich obciążeń. Najprawdopodobniej przyczyną śmierci był atak serca!

Dzisiaj szwedzcy uczniowie uczą się w szkołach o «królu, który sam siebie zjadł»!


 

Czy to już koniec tej historii? Niestety nie. Obżarstwo władcy miało bowiem swoje konsekwencje polityczne. Władzę po ojcu przejął nieudolny władca Gustaw III. Odwołał on postępowe reformy ojca. Dodatkowo wplątał swój kraj w długą i ciężką wojnę z Rosją. Ostatecznie Szwedzi ponieśli klęskę i utracili na rzecz wschodniego sąsiada ogromną część terytorium – Wielkie Księstwo Finlandii.

Nieopanowana żarłoczność króla sprowadziła nieszczęście na miliony obywateli!

Bibliografia:

R. Nisbet Bain, Gustavus III. and his Contemporaries, Londyn, 1895

Najchętniej czytane