NIEWIARYGODNE! CZY ODNALEZIONO SKARB ROMANOWÓW? PODOBNO JEST UKRYTY W...

Rodzina Mikołaja II ostatniego monarchy carskiej Rosji została zamordowana przez bolszewików już ponad sto lat temu. Nieszczęsny car zabrał ze sobą do grobu wiele tajemnic. W tym sekret legendarnego SKARBU ROMANOWÓW!

Historia rosyjskiego skarbu Romanowów jest niemal równie fascynująca jak sama historia niesławnego końca tej potężnej niegdyś rodziny. Wartość majątku osobistego cara i jego najbliższych ocenia się dziś na równowartość 60 MILIARDÓW DOLARÓW! Składały się na niego osobista biżuteria, działa sztuki i ogromne ilości papierów wartościowych, których właścicielami byli najbliżsi – jak i on sam – ostatniego samodzierżcy...

Rodzina cara Mikołaja II - fot. wikimedia-commons domena publiczna

Mimo ogromnych wysiłków podejmowanych przez władze bolszewickie do dziś udało się odnaleźć jedynie niewielką części SKARBU. W roku 1933 część precjozów przejęła NKWD, gdy okazało się, że trafiły one w ręce mieszkańców ówczesnego Swierdłowska (obecnie i dawniej – Jekaterynburga). To właśnie w tym uralskim mieście został rozstrzelany Mikołaj II wraz z członkami jego rodziny…

Nowe dokumenty


A jednak ostatnio zostały odnalezione dokumenty, które rzucają zupełnie nowe światło na tę tajemniczą sprawę. Czy mogą one dopomóc w odnalezieniu legendarnego skarbu?



Tropy pozwalają zawęzić poszukiwania. Wiodą bowiem do kilku miejsc, gdzie być może ukryte zostały kosztowności. Są to malutka stacja kolejowa – Kemerowo położona w zachodniej Syberii, miasta Omsk i Tobolsk oraz zagubiony w syberyjskiej tajdze region Jamalo-Nenecji. Dokumenty pierwotnie przechwycone przez KGB, ZOSTAŁY UJAWNIONE przez rosyjski dziennik anglojęzyczny „Siberian Times”.
Odnalezioną częścią skarbu były słynne jaja Faberge`a - fot. wikimedia-commons

Według nich 26 złotych skrzyń zostało zakopanych dwa metry poniżej poziomu gruntu właśnie w okolicy stacji Kemerowo na Uralu. Skrzynie zostały zakopane podobno już w 1919 roku – rok po śmieci cara i jego rodziny. Dokonali tego żołnierze z białogwardyjskiej armii admirała Kołczaka, zanim te tereny opanowała na powrót Armia Czerwona. Mimo, że NKWD w 1940 roku prowadziła tu już zakrojone na szeroką skale poszukiwania nic wówczas nie znaleziono.

A może w Bajkale?


To nie koniec rewelacji - teorie dziennikarzy potwierdził ostatnio Aleksander Pietruszyn, były agent Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji. W swojej niedawno wydanej książce potwierdza on rewelacje reporterów i również wskazuje na stację Kemerowo. Według niego skarb zakopany jest w odległości około 5 kilometrów od tego miejsca...

Czy to prawda? Nie wiemy, są bowiem jeszcze inne tropy.. Liczni badacze wskazują raczej na miasta Omsk i Tobolsk, gdzie skarby miały być ukryte w podziemiach miejskich kamienic. Inna teoria głosi, ze skarb został podzielony na wiele części i wywieziony z kraju w obawie przed przechwyceniem go przez bolszewików.



 

 

Te artefakty wciąż czekają na odkrycie - fot. "Siberian Times"

Jeszcze inne – już zdecydowanie bardziej fantastyczne teorie – mówią, że skarb został prawdopodobnie zatopiony wraz ze statkiem, który go przewoził w 1918 roku na kanale łączącym rzeki Ob z Jenisejem. Jeszcze inna teoria głosi, że skarb zatonął w Bajkale, najgłębszym jeziorze świata, podczas katastrofy kolejowej.

Jednak wszystko wskazuje, że już niedługo będziemy mieli szanse poznać prawdę. Rząd rosyjski powołał specjalną komisję, która ma zająć się organizowaniem akcji poszukiwawczej. Prace eksploracyjne mają ruszyć wiosną przyszłego roku...

źródło: www.pallasweb.com

Najchętniej czytane