OGOLIĆ IM ŁBY! JAK KARANO FRANCUZKI, KTÓRE SPAŁY Z NIEMCAMI W CZASIE OKUPACJI [VIDEO 18+]

Kobiety były zmuszane do nazistowskiego SALUTOWANIA i chodzenia po ulicach miasta z NIEŚLUBNYMI DZIEĆMI NA RĘKACH. Donoszono, że w niektórych miejscowościach podczas tych barbarzyńskich praktyk kobiety były również TORTUROWANE, a nawet ZABIJANE.

Takie przerażające sceny z ulic francuskich miast latem 1945 roku opisuje Anthony Beevor w swej głośnej książce "Paryż wyzwolony". Według amerykańskiego pisarza w Paryżu innych miastach na francuskiej prowincji dochodziło do scen wręcz okropnych.

Takie sceny były powszechne we Francji latem 1945 roku - fot. wikimedia-commons

 

Wstrząśnięty tymi barbarzyńskimi scenami był nawet osobisty sekretarz Winstona Churchilla Jock Colville, który był świadkiem wydarzenia, które skrzętnie opisał w swoim dzienniku:

Patrzyłem, jak mijała nas otwarta ciężarówka, przy akompaniamencie gwizdów i okrzyków francuskiej ludności, wioząca tuzin nieszczęsnych kobiet, którym zgolono wszystkie włosy. Płakały i zawstydzone, zwieszały głowy. Byłem zniesmaczony tym okrucieństwem, ale po chwili uświadomiłem sobie, że my, Brytyjczycy, od jakichś dziewięciuset lat nie doświadczyliśmy najazdu ani okupacji. Nie byliśmy więc najlepszymi sędziami.


 

Wypalić im swastyki na czołach!


Wściekłość Francuzów był rzeczywiście ogromna. Urządzano po prostu nieformalne polowania na czarownice. Kobiety podejrzewane o tak zwaną collboration horizontale czyli czyli współpracę leżąc", chodziło oczywiście o współpracę z Niemcami, były wywlekane z domów. Wsadzano je na specjalnie przygotowywane ciężarówki i zwożoną na centralne miejsca w miastach. Żeby je dodatkowo upokorzyć, kazano im przez cały ten upokarzający spektakl trzymać na rękach malutkie dzieci - niemieckie bękarty. Dzieci płakały, rozszalały tłum wył, a kobiety mogły tylko cicho szlochać. Następnie ich głowy golono. Bardzo dokładnie, często zajmowali się tym miejscowi fryzjerzy. Jednak często wściekłość tłum była tak wielka, że w trakcie golenia dochodziło do rękoczynów. Od tej pory miały być znane jako femmes tondues – „kobiety ostrzyżone”. Żeby dodatkowo je upokorzyć w niektórych, szczególnie drastycznych przypadkach wycinano im na twarzach swastyki, taka pamiątka miała im pozostać do końca życia.



Poniżej fragment szokującego filmu dokumentalnego przedstawiającego akt golenia głów "zdrajczyń" w jednym z miast francuskich w sierpniu 1945 roku:

https://youtu.be/4iN_R6q1G6M
źródło: standardowa licencja youtube.com

Później nieszczęsne kobiety były gnane po ulicach miast. Popychane, przewracane, kopane i katowane.

Najgorszy los czekał mężatki. Te dopuściły się podwójnej zdrady- wobec Ojczyzny i wobec męża. Dochodziło po przypadków torturowania kobiet, a nawet zabójstw.

Agresja tłumu zwracała się również przeciw zawodowym prostytutkom. W tych gorących sierpniowych dniach Francuzi przy milczącym przyzwoleniu alianckich sił okupacyjnych nie patrzyli czy kobiety robiły to z miłości czy związek z Niemcem oznaczał uchronienia dzieci przed śmiercią głodową.

Winne były wszystkie jednakowo!

"Moje serce na leży do Francji, ale tyłek jest międzynarodowy"


Podobno takich właśnie słów użyła słynna przedwojenna aktorka - Arletty. W czasie wojny związała się z pewnym niemieckim oficerem Luftwaffe - Hansem Jürgenem Soehringem, którego zwykła nazywać beau Fridolin – przystojnym Szwabem. Kiedy Paryż został już wyzwolony w obawie o sówj los próbowała się nawet skontaktować z genrałem Leclerkiem. Na niewiele się to zdało. Za collaboration horizontale trafiła do więzienia i spędziła tam kilkanaście miesięcy.
Arletty była gwiazdą przedwojennego francuskiego kina. 
Za okupacji nadal chciała błyszczeć. Fot. wikimedia-commons domena publiczna

Podobny los spotykał kobiety należące wyższych sfer artystycznych. Należały nich były m.in. córki Daisy Fellowes, redaktorki naczelnej słynnego magazynu modowego „Harper’s Bazaar”. Pierwsza z nich, Emmeline, spędziła kilka miesięcy w więzieniu, drugiej – Jaqueline – obcięto włosy ze względu na działalność jej męża, który został oskarżony o zdradę członków ruchu oporu.



Najsłynniejszą "kolaborantka horyzontalną" była sławna projektantka mody - Coco Chanel. W czasie wojny związała się z pułkownikiem Wehrmachtu. Jej jednak się upiekło. Zachowała swoje włosy...

Bibliografia:

Anthony Beevor i A. Cooper, Paryż wyzwolony, Kraków 2015.

Anthony Beevor, D-Day. Bitwa o Normandię, Kraków 2010.

Claire Duchen, Women’s Rights and Women’s Lives in France, 1944-1968, Psychology Press, Londyn–Nowy Jork 1994.

 

Najchętniej czytane