OKROPNE. ISSEY SAGAWA - ZABIŁ I ZJADŁ ZJADŁ KOLEŻANKĘ ZE STUDIÓW!

Najpierw naciąłem jej pośladek. Na początku mym oczom ukazał się tłuszcz zgromadzony pod skórą. Wyglądał jak kukurydza. Dotarcie do czerwonego mięsa zajęło mi dłuższą chwilę. Kiedy je w końcu zobaczyłem, oderwałem kawałek palcami i wpakowałem sobie do ust.

12 czerwca,1981 roku, Japończyk Issei Sagawa został zatrzymany w  Lasku Bulońskim w Paryżu. Drobny Japończyk targał dwie wielkie walizki. Dzień wcześniej ten podyplomowy student Sorbony ZASTRZELIŁ biorącą udział w programie wymiany studentów koleżankę z grupy, którą następnie... CZĘŚCIOWO ZJADŁ.

Sagawa nie jest typowym seryjnym mordercą. Zabił tylko raz. Urodził się w 1949 roku w Kobe, w bardzo bogatej rodzinie. Jego ojciec był szanowanym przedsiębiorcą. W roku 1978 przyjechał do Paryża na studia podyplomowe. Zaczął uczęszczać na zajęcia z literatury angielskiej na słynnej Sorbonie.

Drobny, cichy Japończyk nie zwracał niczyjej uwagi. Jednak do czasu. Wiosną 1981 roku wydarzyło się coś, co zwróciła na niego oczy koleżanek i kolegów z Sorbony. Zresztą nie tylko z uczelni...

21-letnia Renee Hartvelt była śliczna dziewczyną. Pochodziła z Holandii, pochodziła z rodziny o żydowskich korzeniach. Tak jak jej japoński kolega przyjechała do Francji na studencką wymianę. Jak mówił sam Sagawa:

Wszystkie Francuzki, które poznałem wcześniej były piękne, ale strasznie zadzierały nosa i były kompletnie poza moim zasięgiem. Ta dziewczyna była inna – przyjazna i ciepła.

Potworne fascynacje


Renee nie mogła przypuszczać, że ten drobny, nieśmiały chłopak zapragnie z "jej pomocą" zrealizować swe najskrytsze i MAKABRYCZNE  fantazje. W wywiadzie dla magazynu "Vice" ten mieszkaniec Kobe przyznaje, że swoje skłonności pielęgnował już od wczesnego dzieciństwa.

Od urodzenia byłem cherlawy. Moje nogi były tak chude, że przypominały ołówki. Kiedy w pierwszej klasie szkoły podstawowej zobaczyłem, jak koledze z klasy drżą mięśnie uda, pomyślałem sobie: „Mmm, wygląda pysznie". Ponieważ jednak nie jestem homoseksualistą, w gimnazjum zafascynowałem się Grace Kelly, co trwało dobrych kilka lat.
 
Issey Sagawa w dniu aresztowania - fot. wikimedia-commons domena publiczna

Issey na realizacje swoich potwornych marzeń musiał czekać 32 lata. Kiedy jednak poznał swoją koleżankę na tyle dobrze, że mógł ją zaprosić do siebie, postanowił działać.

Po wyjeździe na studia do Paryża moje kanibalistyczne skłonności nie osłabły. Niemal codziennie sprowadzałem sobie prostytutki, które następnie próbowałem zastrzelić od tyłu, kiedy myły sobie pochwę w bidecie. Czyniłem setki podejść, ale za każdym razem drętwiały mi palce i nie mogłem pociągnąć za spust.

Czy przyjdziesz do mnie na obiad?


W końcu odważył się. Japończyk zaprosił Holenderkę do siebie na obiad. Nieszczęsna dziewczyna nie wiedziała tylko jednego. Że to ona będzie GŁÓWNYM DANIEM.



Tak czy siak, zostaliśmy przyjaciółmi. Pewnego dnia postanowiliśmy przyrządzić sobie sukiyaki u mnie w domu. Kiedy zobaczyłem, jak myje ręce w łazience, natychmiast przypomniały mi się sceny z prostytutkami i bidetem, i tak oto dziewczyna ta stałą się kolejną kandydatką do wzięcia udziału w moim „rytuale".

Kiedy dziewczyna odwróciła się, Sagawa podszedł do niej od tyłu i z zimną krwią ją zastrzelił. Zginęła na miejscu. Potem rozpoczął swój potworny "rytuał"...

Renee była piękną dziewczyną - fot. wikimedia-commons domena publiczna

Najpierw naciąłem jej pośladek. Na początku mym oczom ukazał się tłuszcz zgromadzony pod skórą. Wyglądał jak kukurydza. Dotarcie do czerwonego mięsa zajęło mi dłuższą chwilę. Kiedy je w końcu zobaczyłem, oderwałem kawałek palcami i wpakowałem sobie do ust. Był to dla mnie historyczny moment...

Japończyk nie bawił się w przyrządzanie swojej uczty. W znacznej mierze swoją koleżankę zjadł na surowo...

Najpierw wgryzłem się w jej tyłek, chcąc w ten sposób dotrzeć do mięsa, ale to okazało się niewykonalne. Udało mi się tylko zostawić na nim ślady zębów. Ludzka skóra jest bardzo gruba. Od tego wszystkiego rozbolała mnie szczęka. Potem połknąłem bez gryzienia jej łechtaczkę i trochę włosów łonowych. Akurat miała okres i zapach był nie do zniesienia. 

Sagawa w rozmowie z dziennikarzami do dziś nie może się przestać się rozpływać z zachwytu nad smakiem ludzkiego mięsa.

W odróżnieniu od wołowiny czy mięsa wielorybiego, które wydziela specyficzny zapach, ludzkie mięso jest kompletnie bezwonne. Uważam też, że jest najsmaczniejsze ze wszystkich mięs. W ogóle nie wydziela tego charakterystycznego zwierzęcego zapachu. Kilka dni później, tuż przed aresztowaniem, znów zjadłem trochę. Mięso miało słodszy smak i było przepyszne. Mięso na podeszwach jej stóp zaczęło już śmierdzieć i nie smakowało najlepiej, ale to z karku wciąż było wspaniałe. Im wyżej, tym ludzkie mięso jest delikatniejsze. Dotyczy się to zwłaszcza rejonów powyżej tułowia. Język też był pyszny. Wyjąłem go z jej ust i jadłem na surowo. Niestety, ani kark ani język ludzki nie jest bogaty w mięso, więc jeśli jest się naprawdę głodnym, należy postawić na uda.

To zbyt przerażające...


Kilka dni później ten potwór w ludzkiej skórze został aresztowany. Jednak Francuzi nie chcieli go sądzić.

Uznano, że Sagawa nie nadaje się do wzięcia udziału w procesie, a jego bogaty ojciec, Akira Sagawa, doprowadził do jego ekstradycji do Japonii, gdzie został wypuszczony ze szpitala psychiatrycznego Matsuzawa po 18 miesiącach. Policja francuska odmówiła wydania Japończykom dokumentów w sprawie, więc proces kanibala nie mógł ruszyć z miejsca.
Kanibal w swojej ojczyźnie stał się celebrytą - fot. wikipedia.org

 

Wydaje się to nieprawdopodobne, ale ten morderca i kanibal uniknął kary! Nie spędził ani jednego dnia w więzieniu!



Czy to już koniec tej historii? Niestety nie. Sagawa stał się w swojej ojczyźnie narodową sławą, zwłaszcza ze względu na brak skruchy i swobodny stosunek do całej sprawy, a nawet upajanie się swoim aktem kanibalizmu. Od tego czasu napisał kilka wysokonakładowych nowel i wystąpił w przynajmniej jednym filmie, erotycznym dramacie Shisenjō no aria (ang. tytuł: The BedroomSypialnia). Po dziś dzień ma własną kolumnę w jednym za japońskich wysokonakładowych dzinników prasowych.

W 1983 roku Sagawa opisał w szczegółach doświadczenie, które uczyniło go sławnym.

Oprócz książek opartych na historii własnoręcznie popełnionego morderstwa Sagawa napisał też w 1997 roku książkę pt. Shōnen A ( Młodzieniec A) na temat 14-letniego seryjnego zabójcy z Kobe, który zabił i odciął głowę jednemu dziecku i zaatakował kilkoro innych.

Bibliografia:

Biblioteka zbrodni - opis zbrodni Issei Sagawy autorstwa Katherine Ramsland, Nowy Jork, 1996

www.vice.com - dodane 9.04.2010

 

Najchętniej czytane