Operacja "pociąg". Jak Niemcy pomogli Leninowi rozpalić pożar rewolucji

I wojna światowa była konfliktem, który określił historię XX wieku przede wszystkim w wymiarze ideowym. Wskutek upadku starych, panujących domów na mapie Europy pojawiły się nowe państwa, ale jedno z nich miało szczególne znaczenie dla przyszłości starego kontynentu.

Chodzi tu oczywiście o bolszewicką Rosję. Włodzimierz Lenin przejął władzę w wyniku zamachu stanu, ale nigdy do tego by nie doszło, gdyby nie pomoc kajzerowskich Niemiec. Tradycjonaliści i obrońcy starego porządku postanowili wykorzystać lewicowych aktywistów z Rosji do swoich celów militarnych, nie przewidując przy tym skutków dalekosiężnych, jakie ewentualna zmiana władzy może wpłynąć nie tylko na Niemcy, ale całą Europę.

Przygotowania do wyjazdu


Kiedy wybuchła rewolucja lutowa, Lenin przebywał na emigracji w Zurychu. Praktycznie całą wojnę spędził na podjazdowych wojnach ze zwolennikami innych koncepcji budowy socjalizmu. Domowe wojny w obozie rewolucjonistów i zwolenników budowy ustroju równości społecznej, były stałym elementem życia towarzyskiego, jakie Lenin prowadził na obczyźnie. W większości wypadków wydawało się to sporem czysto teoretycznym, bo nikt nie przypuszczał, że kiedykolwiek uda się wprowadzić idee Marksa i Engelsa w życie. Publikacje prasowe w tamtym czasie zdominowane były przez wydarzenia, które rozgrywały się przede wszystkim na frontach toczącej się wojny, ale między tymi sprawozdaniami znalazła się informacja o przejęciu władzy w Rosji przez Dumę i utworzeniu Rządu Tymczasowego. Z punktu widzenia Lenina, sprawa oznaczała tylko jedno: konieczność jak najszybszego przedostania się do Rosji, by wziąć udział w rozgrywających się wydarzeniach.

Jak to zrobić?


Problemem było tylko to, jak tego fizycznie dokonać. Teoretycznie przyszły szef pierwszego socjalistycznego państwa, rozważał kilka opcji, które mogłyby zostać wdrożone w życie. Pierwszą koncepcją było wystąpienie o angielską wizę, by przez terytorium państw alianckich dotrzeć do Szwecji. Wariant ten z uwagi na poglądy Lenina, które były sprzeczne z interesem aliantów był bardzo mało prawdopodobny do realizacji w praktyce. Lenin myślał o wiele bardziej ryzykownych koncepcjach przedostania się do Rosji. Jedną z nich było wykorzystanie samolotu, który miał przelecieć do miejsca docelowego, ale bardzo szybko wykluczono i ten pomysł. Głównym powodem był ograniczony zasięg ówczesnych maszyn, które w dodatku w czasie trwającej wojny łatwo mogły być zestrzelone.
Lenin przez wiele lat tułał się na obczyźnie
fot. wikimedia-commons domena publiczna

Alternatywą było także sfałszowanie dokumentów paszportowych, w których Lenin miał występować pod przybranym nazwiskiem, udając w dodatku osobę głuchoniemą. Również i ten pomysł odrzucano. Ostatecznie jedyną słuszną drogą było zdanie się na łaskę Martowa, który przez pośrednika miał wystąpić z zapytaniem do władz niemieckich o pozwolenie na przejazd przez własne terytorium. Niemcy mieli oczywiście własne plany wobec państw, z którymi toczyli wojnę. Najlepszym rozwiązaniem z punktu widzenia Berlina, byłoby wyłącznie jednego z nich z czynnego udziału w wojnie i przerzucenie, wojska tylko na jeden odcinek frontu, co dawało szasnę na odniesienie zwycięstwa w całej wojnie. Wydarzenia w Rosji dawały szansę na wykorzystanie Lenina do realizacji tego celu, czyli wyłączenia tego państwa z wojny. Największym zwolennikiem zagrania bolszewicką kartą w kręgach niemieckiego wywiadu był Parvus.

czytaj dalej

Na kłopoty Parvus


W 1917 roku osobnik ten przebywał w Kopenhadze, gdzie oficjalnie zajmował się działalnością gospodarczą, a w istocie była to tylko przykrywka dla działań operacyjnych, jakie wykonywał na rzecz niemieckiego wywiadu. W stolicy Danii spotykał się z różnymi osobistościami, w tym także z ambasadorem Niemiec Urlichem von Brockdorff-Rantzauem. Zapewniał tam dyplomatę o tym, że wykorzystanie Lenina i jego współpracowników do celów dywersyjnych będzie najlepszym narzędziem do realizacji planów politycznych i wojskowych, jakie kreślono w Berlinie. Wiadomości tą właśnie drogą doszły do ucha ówczesnego kanclerza Theobalda von Bethman-Hollwega,, który polecił nawiązać kontakt z Leninem przez szwajcarskich socjalistów.
Rokowania z Leninem prowadzone były przez Roberta Grimma i Fritza Plattena,, którzy rozmawiali z tym politykiem na przełomie marca i kwietnia 1917 roku. Należy przy tym zaznaczyć, że Lenin nie był jedyną opcją, jaką Niemcy posiadali w swoich planach. Podobni dywersanci byli także szykowani w Anglii i we Francji. W pierwszym przypadku dywersantem miał być sir Roger Casementa, a we Francji wytypowano Josepha Callaux. Pierwszy został zabity, a drugi skazany na więzienie. W ten sposób tylko Lenin mógł spełnić nadzieje, jakie Niemcy pokładali w idei dywersji politycznej.

czytaj też: Pułkownik Kukliński – dlaczego przekroczył Rubikon?

Wyjazd do Rosji


Niemcy na operację destabilizacji rządu republikańskiego w Rosji, który zdecydował się na kontynuację wojny, wyasygnował pięć milionów marek. W ten sposób Lenin miał zapewnione środki na dokonanie dywersji w swoim kraju. 27 marca o godzinie 15.30 z Zurychu wyjechało w kierunku Niemiec kilkudziesięciu rosyjskich rewolucjonistów. Emigranci przekroczyli granicę w Gottmadingen, Tam nastąpiła przesiadka do niemieckiego pociągu, którym podróżowali aż do bałtyckiego portu Sassnitz, gdzie nastąpiła kolejna przesiadka tyle, że na prom, który dostarczył spiskowców do Szwecji. Pociąg, którym jechali bolszewicy wbrew legendzie, nie był wcale zaplombowany. Pasażerowie kontaktowali się z niemieckimi wojskowymi, którzy mieli za zadanie pilnować bezpieczeństwa rewolucjonistów.
Lenin i Swierdłow podczas odsłonięcia pomnika Marksa i Engelsa
fot. wikimedia-commons domena publiczna

W trakcie podróży doszło do ciekawej sytuacji, która obrazuje nieco sposób myślenia Lenina o tym, jak należy rozwiązywać pojawiające się na drodze problemy ekonomiczne, czy społeczne. Pasażerowie w trakcie przejazdu pociągiem musieli oczywiście korzystać z toalety, z racji tego, że część z nich była nałogowymi palaczami i wykorzystywali to pomieszczenie jako palarnię. W praktyce więc toaleta była cały czas zajęta, co blokowało ludziom udającym się tam za potrzebą, możliwość skorzystania z jej pierwotnego przeznaczenia. Lenin widząc co się dzieje zdecydował się rozstrzygnąć spór po swojemu, czyli w myśl zasad podyktowanych przez marksizm. Przywódca bolszewickiej partii zdecydował się na rozwiązanie biurokratyczne, wydając dwa rodzaje biletów upoważniających do skorzystania z toalety. Jeden pozwalał na wypalenie papierosa, a drugi na używanie pomieszczenia do celów, które pierwotnie przewidziano. W przyszłości ten model myślenia o państwie, będzie znakiem firmowym leninowskiej władzy. Tam gdzie pojawiał się problem, wysyłano lub tworzono urzędników i wprowadzano regulacje, które miały rozładować sytuację. Apodyktyczny charakter Lenina ujawnił się zresztą także w dalszej części podróży do Rosji. W czasie pobytu na terenie Szwecji Lenin analizował ustawicznie to, co drukowano w „Prawdzie”- bolszewickim organie propagandowym. Okazało się bowiem, że wbrew poglądom i zaleceniom Lenina, koledzy z partii zadeklarowali warunkowe poparcie dla Rządu Tymczasowego.

Zdalne sterowanie


Celem takiego działania nie było tylko pokazanie towarzystwu kto tu rządzi, ale także zdezawuowanie linii politycznej, która do tej pory była prowadzona przez towarzyszy na miejscu w Rosji. Lenin nie uważał, by jakieś taktyczne uniki były potrzebne w tym wypadku. Traktował Rząd Tymczasowy tak samo jak poprzedni, czyli jako ekspozyturę burżuazji. Celem zaś rewolucji proletariackiej było obalenie tego systemu ekonomicznego i politycznego. Dlatego też o żadnej deklaracji poparcia, nawet warunkowej, wyrażanej w partyjnej prasie nie mogło być mowy. Lenin, by wyprostować linię polityczną swojego środowiska starał się jak najszybciej dotrzeć do Rosji. W Sztokholmie Lenin nie przebywał właśnie z tych powodów zbyt długo, zgodził się wprawdzie na udział w uroczystej kolacji, wydanej na jego część przez burmistrza wspomnianego wyżej miasta. 13 kwietnia ze stolicy Szwecji, Rosjanie wyjechali pociągiem w kierunku Finlandii, gdzie z pogranicznego miasta Tornio, a potem przez Helsinki dostali się do Piotrogrodu..

czytaj dalej


Dalsza część tej historii jest już dobrze znana. Lenin zgodnie z ustaleniami, nie tylko doprowadził do zamachu stanu, przejął władzę, obalając Rząd Tymczasowy, ale również zgodnie z życzeniem niemieckich władz doprowadził do zawarcia separatystycznego pokoju na warunkach korzystnych dla Berlina. Decyzja ta wynikała nie tyle z racji tego, że przywódca bolszewickiej partii chciał sprzyjać niemieckim interesom wojennym, ale dlatego, że bez zawarcia pokoju nie utrzymałby się u władzy! Niemcy zaś, mimo niewątpliwego sukcesu na wschodzie, nie byli już wstanie zdyskontować tego faktu na froncie zachodnim. Siły i środki, jakimi dysponowali okazały się niewystarczające w obliczu przybycia do Europy armii amerykańskiej. Historia ta pokazuje, jak ważną rolę w konfliktach zbrojnych, ale ogólnie w polityce, odgrywa wywiad i dywersja ideologiczna.

czytaj też: „Ile dywizji ma papież?”. 10 najlepszych powiedzonek Stalina

Najchętniej czytane