Ten prawdziwy był jeszcze gorszy! Dracula – TRUE STORY!

Każdy z nas zna Draculę, wampira z powieści Brama Stokera. Mało kto jednak wie, że jego postać nie do końca jest wytworem wyobraźni autora. PRAWDZIWY DRACULA może nie był wampirem, ale jego BESTIALSTWO w pełni zasługuje na miano POTWORA. Mowa tu o hospodarze wołoskim WŁADZIE PALOWNIKU, którego krwawe rządy i niepojęte OKRUCIEŃSTWO obrosło legendą.

Wład Palownik nazywany także Drakulą, podobnie jak wytwór książkowy urodził się w Transylwanii. Był synem tamtejszego władcy Włada Diabła, który słynął z brutalności, przez co jego syn od najmłodszych lat nią przesiąkał. Życie Włada Palownika było bardzo burzliwe nawet jak na realia XV w. W wieku 11 lat razem z ojcem i bratem Radu III Pięknym trafił do niewoli tureckiej, w której spędził 7 długich lat. Wolność nie przyniosła mu niestety nic dobrego, zbuntowani bojarzy zamordowali jego ojca i starszego brata Mirczę II, a on jako prawowity następca tronu musiał uciekać z Wołoszczyzn, by nie podzielić ich losu.


Vlad Palownik stał się pierowowzorem słynnego Draculi - fot. wikimedia-commons

Stanął u boku węgierskiego władcy Jana Hunyadego, który dzięki wielkiemu zwycięstwu nad Turkami w 1456 roku urósł w siłę o pomógł Draculi w powrocie na tron. Wład Palownik był w stanie zrobić wszystko, by sułtan nie zagroził już jego pozycji, uznał jego zwierzchnictwo oraz dał mu zakładnika, którym był jego młodszy brat Radu III. Wład nie wahał się tego uczynić, mimo, iż wiedział jaki los spotka chłopaka. Sułtan najpierw zgwałcił brata hospodara, a później zniewolił go czyniąc go swoim faworytem,

Krwawe panowanie


Dracula zaś rozpoczął 6-letni okres swych krwawych rządów. Powiedzenie, że były to rządy twardej ręki to z pewnością za mało. Hospodar lubował się w torturach i wymyślnym zadawaniu śmierci. Przydomek Palownik, nie jest tu przypadkowy, gdyż ulubioną metodą pozbawiania ofiar życia było nawlekanie na pal. Nie znaczy to jednak, że nie stosował innych, równie okrutnych praktyk. Źródła podają, iż więźniowie Draculi równie często byli obdzierani ze skóry, pozbawiani kończyn lub ćwiartowani. Jedną z najgorszych kar było zaś gotowanie żywcem w specjalnie do tego przygotowanych kotłach.

czytaj dalej


Ponoć sprawianie bólu dla niego tak dobrą rozrywką, że starał się ciągle udoskonalać swoje metody, a nawet stworzył maszynę, która miała na celu usprawnić proces torturowania. Gdy tortury znudziły kata, postanowił rozprawić się z wołoską szlachtą, która winił za wcześniejszą klęskę swojej rodziny. Akt jego zemsty nazwany został „Krwawą Wielkanocą”. W 1457 roku pod pozorem wystawnej uczty zwabił wszystkich bojarów wraz z rodzinami do swojej twierdzy. Przyjęcie przebiegło w należytym porządku aby uśpić czujność ofiar. Tuż przed końcem uczty wszyscy zebrani zostali aresztowani. Dracula na miejscu przeprowadził selekcję. Starszych i niedołężnych postanowił zamordować przy pomocy swojej ulubionej metody, czyli nawlec na pal. Młodzi i sprawni trafili do niewolniczej pracy przy budowie Cytadeli Poenari, której ruiny przetrwały do dzisiejszych czasów i stanowią atrakcję turystyczną jako słynny „Zamek Draculi”.

Vlad Palownik przyjmuje posła tureckiego - fot. wikimedia-commons

 

Mimo, iż wiele źródeł potwierdza jego okrutne czyny i krwawe rządy, nie znalazło się żadne, które potwierdziłoby jego wampiryzm, będący opisany w wielu legendach. Jednym z najbardziej znanych podań dotyczących jego spożywania krwi jest mit o traktowaniu więźniów pochodzenia chłopskiego. Wystarczyło, że taka rodzina płaciła zbyt małe podatki, aby wylądowała na palach. W sytuacji, gdy gospodarz miał córkę, a było tak w większości rodzin, Dracula przygotowywał dla niej inny los. Kiedy jej rodzina konała na palach, ten na ich oczach torturował i gwałcił dziewczynę, a jej cierpienia kończyło poderżnięcie gardła. Ponoć krwią ofiary napełniał kielich i wznosił toast w stronę nadal żyjących rodziców nabitych na pale. Według legendy jęki i żale nabijanych na pal i torturowanych sprawiały mu tak wielką przyjemność, że ucztował wśród konających, a nawet wśród rozkładających się zwłok. Właśnie z tą przypadłością wiąże się kolejny z ludowych przekazów, wedle którego Wład nabił na pal swojego towarzysza, tylko dla tego, że zatkał nos podczas jednej z takich uczt. Jest to jednak przekaz zachowany jedynie w formie ustnej i nie ma żadnych dowodów, aby potwierdzić lub zaprzeczyć takim praktykom Włada Palownika.

Miotany skrajnościami


Jeśli chodzi o aspekt polityczny, to jego rządy popadały ze skrajności w skrajność. To dzierżył władzę absolutna, to znów znajdował się na wygnaniu lub niewoli. Jego niepohamowana żądza władzy sprawiała, że niejednokrotnie z dnia na dzień zamieniał sprzymierzeńców w wrogów i odwrotnie. Szczególnie zmienne były jego relacje z Turkami, którzy najbardziej zagrażali jego władzy. Zginął podczas jednej z wypraw wojennych.

czytaj dalej


Niektóre z przekazów głoszą, że został zabity przypadkowo, raniony przez jednego ze swoich żołnierzy podczas potyczki z wrogiem, inne zaś jego śmierć opisują jako zaplanowane zabójstwo. Wokół jego śmierci krąży legenda, o tym co stało się z jego ciałem. Według tej opowieści zostało rozczłonkowane, głowa zakonserwowana w miodzie została przewieziona do Stambułu, zaś resztę ciała pochowano w monasterze Snagov, leżącym na wyspie na jeziorze o tej samej nazwie.
Ilona Korycka

Najchętniej czytane