SZOK! WSZYSTKIE METODY TORTUR STAROŻYTNYCH RZYMIAN!

ZASZYCIE W OŚLE, ROZSZARPANIE przez DZIKIE ŚWINIE, a może po prostu ZAKOPANIE ŻYWCEM? To dopiero początek! Starożytni RZYMIANIE - to dopiero byli SADYŚCI!

W starożytnym Rzymie powszechna zasada stanowiła, że ​​niewolników można swobodnie torturować. W rzeczywistości wysoce zalecane było, aby każdy wolny człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa szedł na tortury w towarzystwie swoich niewolników, często do czasu uzyskania zeznań lub wydania wyroku.

Nie powstrzymywało to jednak elit Rzymu przed torturowaniem wolnych mężczyzn i kobiet w ich własnym kraju. W prawie rzymskim zawsze istniały wygodne luki, a sadystyczni obywatele Wiecznego Miasta zawsze znaleźli powód, aby je wykorzystać.

Zaszycie w ośle


Jeśli szukasz informacji o okrutnych i niecodziennych formach tortur, nie musisz szukać dalej, niż właśnie w starożytnym Rzymie. Weźmy na przykład torturę opisaną zarówno przez Apulejusza, jak i Lucjusza: Osioł zostaje zabity, brzuch rozcięty na plasterki, a wnętrzności usunięte. Następnie oskarżonego rozbierano do naga i wpychano w brzuch zwierzęcia, który następnie był zszywany, a  na zewnątrz pozostawiano tylko głowę oskarżonego – uniemożliwiało to jego uduszenie się, ale jednocześnie przedłużało cierpienie. Samo ścierwo osła trzymano na pełnym słońcu. Zaczyna ona się rozkładać - z żywą ofiarą w środku, która była gotowana żywcem. Na oskarżonym i oślim trupie żerowały larwy gnilne, a sępy zaczynały raczyć się rozkładającym się ciałem zwierzęcia. Śmierć nadchodziła w wielkich męczarniach.

Rozszarpanie przez dzikie świnie


Święty Grzegorz opisał haniebne tortury, które były wykonywane na młodych kobietach przez lud Heliopolis znajdujący się pod rządami Rzymu: Każda dziewica, która miała zostać poddana tej torturze, była najpierw ofiarowana gladiatorom. Po tym jak młoda kobieta nie była już dziewicą, była publicznie rozbierana, a jej brzuch rozcinano, rozrzucając następnie jej wnętrzności. W brzuchu nieszczęśnicy zaszywano następnie kilkanaście garści jęczmienia - tylko po to, by rzucić ją potem dzikim wieprzom. Ofiara była rozdzierana żywcem przez wściekłe i wygłodniałe świnie.
Wygłodniałe świnie czuły zapach jęczmienia i rozrywały brzuch ofiary 
(wikimedia-commons)

 


Kastracja i wypatroszenie


W starożytnym Rzymie im wyższy był twój status, tym więcej osób mogłeś „przelecieć” bez konsekwencji. Na przykład cesarz może „wykorzystać” każdego poddanego. Generał mógł „przenicować” porucznika lub zwykłego obywatela, a żołnierze mogli „napadać” zwykłych, szarych obywateli. Wspinanie się po drabinie społecznej było zabronione. Jeśli zwykły obywatel postanowił przelecieć niechętnego mu żołnierza, karą była publiczn kastracją. Gdyby jednak żołnierz dobrowolnie pozwolił zwykłemu obywatelowi na zabawianie się z nim, zostałby publicznie wypatroszony.
Według antycznych wierzeń poddany kastracji został także sam prabóg Uranus 
FOT. (wikimedia-commons)

 

Podwiązanie pęcherza moczowego


Tyberiusz był jednym z najbardziej przerażających i znienawidzonych imperatorów w historii Rzymu i to nie bez powodu. Był prawie zawsze w podłym nastroju i lubił wymyślać nowe, wyrafinowane tortury. Celem jego ofiary był często penis, a sam Tyberiusz był znany z tego, że zapraszał swoich wrogów do wspólnego picia wina. Ponieważ jego ofiary miały członki lub moszny podwiązane sznurem, kiedy piły ów napój, nie mogły następnie oddać moczu. Tu zaczynały się prawdziwe cierpienia, a nieszczęśnicy często sami błagali o błyskawiczną śmierć, która położy kres ich mękom

Usunięcie oczu i organów


Cesarz Kaligula był tak samo okrutny jak stary Tyberiusz. Pewnego razu postanowił porozcinać i poranić pewnego senatora. Nieszczęśnik przeżył, ale Kaligula nakazał usunąć jego oczy. Następnie zwyrodniały cesarz kazał użyć rozpalonych szczypiec i wyciągnąć organy wewnętrzne torturowanego. Wisienką na torcie owych horrendalnych tortur był nakaz przecięcia na pół i rozerwania ciała biednego senatora. Zgodnie z wierzeniami rzymskimi śmierć nie była karą, ale pewnym sposobem wyzwolenia się. Kiedy więc decydowano się kogoś zabić, „dobrze” widziane było torturowanie ofiary, aby przed ostatecznym wyzwoleniem się z ziemskiego padołu, cierpiała i odczuwała przerażenie.

Przybicie do beczki nabitej gwoździami


Niektórym ludziom pisane było cierpieć dłużej niż innym zanim „uciekli” z tego świata w momencie śmierci. Pod panowaniem cesarza Domicjana chrześcijanie byli torturowani w całkiem przerażający sposób. Jedną z najbardziej obrzydliwych tortur było moczenie chrześcijanina w miodzie i mleku. Ofiara była następnie przybijana do beczki i siłą karmiono ją pokarmem w którym znajdowały się wszelakie pasożyty. „Ucztowały” one następnie na gnijącym na żywo ciele ofiary. Najbardziej wytrzymali męczennicy wiary chrześcijańskiej wytrzymywali niespełna 2 tygodnie takiej kaźni.
W takich oto beczkach dogorywały ofiary skazane na tę karę (Flickr)


Zakopanie żywcem


Cesarz Neron rozkoszował się w zakopywaniu żywych ludzi. Prawie wyłącznie zachował tę karę dla dziewic - Westalek, które złamały swoje śluby czystości. Pewnego razu zwyrodniały Neron zraził się do kapłanki Rubrii. Została porzucona w małej jaskini, gdzie ją pozostawiono, aby umarła z głodu. Kolejna tortura wyróżniana przez Nerona wiązała się z kopaniem przez ofiarę własnego grobu. Kiedy grób był gotowy, umieszczano w nim wyciosany kołek. Wówczas oskarżony był związywany i „wkładany” do grobu. Jeżeli jego zbrodnia była niewielka, był zrzucany lub popychany tak, aby kołek przebił mu serce. Jednak ten, który został skazany za haniebną zbrodnię, był zsuwany tak, by kołek ranił go śmiertelnie. Ofiarę pozostawiano następnie, by umarł z rozdzierającego bólu lub udusił się z braku powietrza.

Zaszywanie zwierząt w ciele ofiary


Kaci często wykorzystywali zwierzęta w przeprowadzaniu barbarzyńskich kaźni, jak to miało miejsce w przypadku tortur związanych z kotłami. Okrucieństwo tortury polegało na tym, że w kociołku umieszczano wygłodniałe zwierzę, zazwyczaj szczura lub kota. Otwór kotła następnie mocowano do brzucha oskarżonego. Kat trzymał płomień z tyłu naczynia, co czyniło wnętrze wyjątkowo gorącym. Przerażone wysoką temperaturą zwierzę wpadało w panikę i próbowało uciec. Jedynym miękkim "gruntem" do wydostania się z pułapki był brzuch oskarżonego, także reszty możecie domyślić się sami…

Żądlenie przez rozwścieczony rój pszczół


Pewna nieco dziwaczna forma tortur polegała na rozbieraniu człowieka i wrzucaniu go do dużego, luźno plecionego kosza. Kosz następnie mocowano do drzewa, na którym znajdował się duży, aktywny ul. Pszczoły szybko „wprawiano” w szał, a ofiara w koszyku była żądlona na śmierć. Oskarżony miał cierpieć tak długo, jak to tylko możliwe. Były jednak przypadki, w których ofiara tortur zmarła stosunkowo szybko z powodu uczulenia na użądlenia pszczół.
Rozzłoszczone pszczoły rzucały się na przywiązanego do drzewa nieszczęśnika 
(wikimedia-commons)

 

 



Ukrzyżowanie

 

[caption id="attachment_1898" align="aligncenter" width="492"] Rzymianie lubowali się w przeprowadzaniu ukrzyżowania (wikimedia-commons)[/caption]

Starożytni Rzymianie kochali „solidnie” przeprowadzane ukrzyżowanie. Była to niegdyś podstawowa metoda torturowania i zabijania niezliczonych ilości niewolników. Ukrzyżowanie nie zawsze wiązało się z przybijaniem oskarżonego do krzyża. Czasami oskarżony był rozbierany, jego głowę zakrywano i  przywiązywano do krzyża. Był wtedy chłostany, czasami aż do śmierci. Jeśli oskarżony nie umarł na skutek ciągłej chłosty, następny sposób działania polegał na przybiciu jego rąk do belki poprzecznej. Następnie unoszono go nieco w górę, a jego stopy były przybijane do słupa. Ofiara umierała boleśnie i długo. W niektórych przypadkach oskarżony mógł być wieszany na krzyżu czy belce do góry nogami.  Innym razem kat miał posterunek prowadzony przez prywatne części oskarżonego. Stosowane metody ukrzyżowania różniły się w zależności od „preferencji” i upodobań kata, a oni sami bardzo często byli psychopatami. Jak więc widać Rzymianie byli także ekspertami nie tylko w dziedzinie prawa, poezji i filozofii, ale także fachowcami w tak okrutnych praktykach, jakimi niewątpliwie były tortury.

Źródła: Mark P. Donnelly: „The Big Book of Pain: Torture & Punishment Through History”

Jack Vernon: „Illustrated History of Torture: From The Roman Empire to the War on Terror”

Najchętniej czytane