UWAGA! OSTATNIA PUBLICZNA EGZEKUCJA GILOTYNĄ [VIDEO] 18+

Ostatnia PUBLICZNA EGZEKUCJA we Francji miała miejsce 17 czerwca 1939 roku w Wersalu, kiedy to stracono sześciokrotnego mordercę, EUGENA WEIDMANNA. ZOBACZ FILM Z ostatniej PUBLICZNEJ EGZEKUCJI GILOTYNĄ we FRANCJI.

 

Urządzenia podobne do gilotyny były znane już we średniowieczu. Właściwe narzędzie zostało jednak zaprojektowane w XVIII wieku przez francuskiego lekarza Antoine Louis jako szybka i skuteczna metoda pozbawiania życia. Narzędzie miało oszczędzić skazanym bólu, a obserwującym nieprzyjemnych widoków. Wszystko za sprawą ruchomego, skośnego noża o dużej wadze (do 50 kg). Ostrze, unieruchomione w drewnianej ramię, bezlitośnie opadało na szyję skazańca pod wpływem grawitacji. To powodowało szybkie pozbawienie ofiary głowy i rychłą śmierć. 


Śmiercionośne żniwo


Do powszechnego użycia urządzenie zostało wprowadzone dzięki staraniom paryskiego Deputowanego do Zgromadzenia Narodowego i chirurga Josepha Ignace Guillotina. Mężczyzna przekonał ówczesne władze, by to gilotyna stała się głównym narzędziem wykonywania kary śmierci w trakcie trwania Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789 - 1799).

Od 1792 roku skazańcy ginęli pod ostrzem gilotyny. Pierwszą osobą ściętą w ten sposób był złodziej - Nicolas J. Pelletier. Egzekucje zazwyczaj odbywały się na placu miejskim, jako swoiste widowiska, które miały być przestrogą dla społeczeństwa. Metoda zyskała aprobatę. Uważano, że odcięcie głowy jest równoznaczne z natychmiastową śmiercią, która nie naraża ludzi na dodatkowe męki. 

Gilotyna - służka rewolucji fot. wikimedia-commons domena publiczna

Nie do końca było to prawdą. Szybko pojawiły się głosy, że tuż po ścięciu, powieki i usta ściętego wciąż się ruszają. Dopiero w XX wieku zbadano, że mimo odcięcia krwi, tzw. fala śmierci, czyli krótkotrwała aktywność mózgu, może ujawniać się jeszcze nawet przez kilkadziesiąt sekund po ścięciu głowy. 


Gilotyna po raz ostatni...


Gilotyny używano również w Belgii, Persji, Szwecji, USA i w Niemczech. W Polsce była stosowana jedynie podczas okupacji hitlerowskiej.

Ostatnia publiczna egzekucja we Francji miała miejsce 17 czerwca 1939 roku w Wersalu, kiedy to stracono sześciokrotnego mordercę, Eugene Weidmanna. Po tym wydarzeniu prezydent Albert Lebrun zniósł publiczne wykonywanie kary śmierci. Sporo jednak czasu upłynęło, nim zaprzestano w ogóle wykonywania wyroków.

Egzekucje odbiły się jednak w świadomości społecznej i z biegiem czasu coraz szerzej zaczęto dyskutować o ich zniesieniu. Tę nadzieję postanowił wykorzystać oczekujący na wyrok Hamid Djandoubi. Jego adwokat złożył wtedy prośbę do prezydenta Valery'ego Giscarda d'Estainga o zlitowanie się nad skazańcem. Bezskutecznie.

czytaj też: POTWORNE! ZBRODNIARZE w białych fartuchach! LISTA nieludzkich EKSPERYMENTÓW!


10 września 1977 roku mężczyzna został zgilotynowany w marsylskim więzieniu. Była to ostatnia na świecie egzekucja kary śmierci wykonana przy użyciu skośnego ostrza. Cztery lata później prezydent Francji François Mitterrand złożył wniosek o zniesienie kary śmierci w tym kraju. Gilotyna odeszła do lamusa.

OSTATNIA PUBLICZNA EGZEKUCJA [VIDEO]

https://youtu.be/bFB_zyHOaAg

Najchętniej czytane