WIELKI SMOG LONDYŃSKI. PIĘĆ STRASZNYCH DNI, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY MIASTEM!

TO PRZYSZŁO NOCĄ 5 grudnia 1952 roku. Potworna, śmiercionośna mgła okryła wielkie miasto niczym ogromnym płaszczem. Wkrótce ludzie ZACZĘLI SIĘ DUSIĆ I UMIERAĆ!

To spadło na Londyńczyków znienacka. Wcześniej nikt ich nie ostrzegł. Nie było żadnych komunikatów. Dziwna gęsta żółto-czarna mgła, która złowieszcze snuła się po ulicach wielkiej metropolii.

Wielki Smog Londyński zabił ponad 12 tysięcy osób - fot. wikimedia-commons

Początkowo nikt się tym nie przejmował. Londyńczycy byli bowiem przyzwyczajeni do mgieł. Ale po kilku-kilkunastu godzinach sytuacja zaczęła robić się przerażająca. Ludzie dostawali ataków duszności, liczne były przypadki omdleń, zasłabnięć - po prostu na ulicy. Przechodnie nagle upadali na trotuary ulic. To wyglądało jak jakaś przerażająca epidemia! Śmierć pod postacią mgły snuła się w każdej cząsteczce wdychanego powietrza.

Gorszy niż bombardowanie


Ludzie ginęli nie tylko z powodu braku tlenu, ale i choćby w wyniku wypadków komunikacyjnych, których przyczyną była fatalna widoczność. W czasie tych pięciu STRASZNYCH dni, kiedy smog unosił się nad stolicą Wielkiej Brytanii, zmarło około czterech tysięcy osób! Głównie najmłodsi oraz ci w najbardziej podeszłym wieku. Szpitale były pełne, nie mogły już przyjmować kolejnych chorych.

W mieście doszło do ogromnej liczby wypadków - fot. wikimedia-commons

Na szczęście po pięciu dniach zmiana pogody rozproszyła ŚMIERCIONOŚNY SMOG. Ale to nie oznaczało, że kłopoty Londyńczyków zniknęły. Wręcz przeciwnie! Ku przerażeniu mieszkańców w kolejnych tygodniach obywatele stolicy Wielkiej Brytanii umierali dalej. Łączna liczba ofiar, którą dziś się podaje, wynosi około 12 tysięcy osób.
Jak się okazało w ciągu tych kilku dni zmarło więcej osób niż w trakcie najgorszego tygodnia podczas straszliwej epidemii cholery z roku 1866.



Jeszcze bardziej przerażający był fakt, że w czasie wojny, w wyniku nalotów niemieckiej Luftwaffe na Londyn w trakcie Bitwy o Anglię, zginęło łącznie około 20 tysięcy osób. Z tą tylko różnicą, że niemieckie naloty trwały przez niemal dziewięć miesięcy, a nie pięć dni!

Co to było?


Dopiero niedawno dowiedzieliśmy się co się stało przyczyną tej katastrofy. A wszystko za sprawą badań przeprowadzonych przez międzynarodową grupę naukowców. Rezultat ich prac ukazał się na łamach czasopisma "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Wielki Smog Londyński z 1952 roku był efektem naprawdę nieszczęśliwego splotu niekorzystnych zjawisk atmosferycznych. Po pierwsze rzez kilkanaście dni wcześniej nad Londyn i południowo-wschodnią Anglię napłynął wyż, który przyniósł wyjątkowe ochłodzenie. Ludzie na wyścigi zaczęli dogrzewać swe mieszkania węglowymi piecami, które były wówczas w powszechnym użyciu. Londyńskie kominy zaczęły produkować niespotykane ilości dymu. W dodatku 5 grudnia 1952 roku było wyjątkowo cicho. Nie wiał nawet najlżejszy podmuch wiatru. W wietrznym Londynie było to naprawdę bardzo dziwne zjawisko.

W dodatku ochłodzenie sprawiło, że na zwiększonych obrotach musiały działać londyńskie elektrociepłownie.W raportach brytyjskiego Met Office możemy przeczytać, że przez pięć dni, kiedy smog dusił mieszkańców brytyjskiej stolicy, każdego dnia do atmosfery trafiały m.in. dwa tysiące ton dwutlenku węgla, 140 ton kwasu solnego, 14 ton związków fluoru oraz 370 ton dwutlenku siarki. I to właśnie on był najgroźniejszy.

Czy można przyzwyczaić się do smogu? - fot. wikimedia-commons domena publiczna

Z tego wszystkiego najgorsze było zjawisko tak zwanego antycyklonu. Sprawił on, że chłodniejsze powietrze pozostawało bliżej gruntu, a nad nim, niczym olbrzymia czapka, zalegało to cieplejsze. Londyn zaczął się dusić emitowanymi przez siebie spalinami. I to dosłownie. A wraz z nim zaczęli umierać ludzie!



Kilka dni później wiatr rozwiał mgłę i nad zgnębionymi mieszkańcami miasta nad Tamizą zaświeciło słońce! Ale mieszkańcy uświadomili sobie, że musi się coś zmienić! Że mgła nie może być więcej śmiercionośna...

Zaczęto od rozwiązań zupełnie doraźnych. Eksperci zalecali mieszkańcom Londynu chodzenie w prowizorycznych maskach z gazy, które miały, choć częściowo, chronić ich przed groźnym smogiem. W końcu parlament uchwalił nowe prawo anty-smogowe. Londyńczycy mogli oddychać pełną piersią...

Bibliografia:
Nielson, John. "The Killer Fog of '52". NPR. Retrieved 14 December 2013.
"London fog clears after days of chaos". BBC News. Retrieved 7 December 2014.
"The Great Smog of 1952". metoffice.gov.uk. Retrieved 17 August 2008.

Najchętniej czytane