Kto zaatakował Polskę we wrześniu 1939 roku? Hitler, Stalin… i ten trzeci

7673

Atak z południowej flanki

Premier Tiso rozkazał 6 sierpnia, aby armia słowacka zajęła pozycje nad granicą polską, a 28 sierpnia 1939 roku ogłosił mobilizację, motywując ją zagrożeniem ze strony Polski. Na posiedzeniu rządu słowackiego w dwa dni później oświadczył: „Jesteśmy przygotowani do marszu z Niemcami”. Prawdopodobnie w tym czasie została podjęta decyzja o ataku na Polskę. Wojska słowackie przekroczyły granice Polski 1. września 1939 roku o godzinie 8.00. Atak nastąpił bez wypowiedzenia wojny, dowództwo słowackie było ponadto ponaglane przez generała Engelbrechta. Generał Čatloš wydał do swoich żołnierzy następujący rozkaz: „Znowu nastał czas historycznej próby dla narodu słowackiego. Zdecydowane Niemcy potrzebują zdecydowanych przyjaciół, ofiarami naszymi zasłużymy na wdzięczność potomnych”. W myśl opracowanego planu armia słowacka działała na następujących kierunkach operacyjnych: Zakopane – Bukowina – Jurgów; Piwniczna – Nowy Sącz – Grybów – Tylicz; Komańcza – Sanok – Lesko – Cisna.. Do wieczora 1 września oddziały nieprzyjacielskie osiągnęły linię od Jaworzyny przez Jurgów, Niedzicę i Biały Dunajec. Pomimo znacznej przewagi sił niemiecko – słowackich polskie placówki Straży Granicznej broniły się dość skutecznie, wycofując się z wolna pod naciskiem nieprzyjaciela. Oddziały słowackie, które przekroczyły granicę pod Piwniczną, zostały odrzucone przez Straż Graniczną oraz pododdziały 1. kompanii batalionu KOP „Żytyń”.

Żołnierze słowaccy w Komańczy - Beskidy Wschodnie

Następnego dnia zgrupowanie „Jánošik” kierowało się na Harklową, a następnie w stronę Ochotnicy. Część sił nacierała na Kluszkowce, a pozostałe na Jaworki. Wspólnie z oddziałami niemieckiej dywizji górskiej Słowacy nacierali na kierunku Podoliska i Łącka. Po zaciętej walce z oddziałem KOP „Żytyń” wojska słowackie zajęły Czorsztyn. Wspólnie z niemieckimi strzelcami górskimi zajęli Krościenko. Oddziały słowackie wkroczyły także do Jamna, Jaworek i Tylicza. Dotarły ponadto do Nowej Białej, Ochotnicy, Kamienicy, Zalesia i Zbrzeża.

Do 9 września 1. Dywizja „Jánošik” opanowała ponadto Zakopane i Jaworzynę Spiską, po czym skierowała się w stronę Nowego Targu. Na kierunku tym miała nacierać początkowo 2. Dywizja oraz Grupa Szybka, jednakże wskutek zmiany planów operacyjnych ze strony niemieckiej, zaniechano dalszych ataków. W rzeczywistości zatem żołnierze z 2. Dywizji nie walczyli w pierwszym rzucie jako oddziały pierwszoliniowe. 17. września, a więc wówczas, kiedy na wschodnie terytorium Rzeczpospolitej wtargnęła Armia Czerwona, uaktywniło się lotnictwo słowackie, które wspierane przez Luftwaffe dokonało nalotów na główne arterie komunikacyjne i większe miasta. Pod Barwinowem wciągnięto w słowacką zasadzkę pluton KOP „Karpaty”. W walce zginął jego dowódca por. Rajmund Świętochowski. W akcji odwetowej Polacy spalili słowacki budynek celny wraz z jego załogą. Dywizja generała Pulanicha prowadziła działania wojenne do 9. września. Po zajęciu Jaworzyny i Zakopanego przesunęła się ok. 30 km w kierunku Nowego Targu i Krościenka. Druga dywizja „Škultéty” wraz z Grupą Szybką „Kalinčak” rozpoczęły działania 8 września jako oddziały drugiej linii, w walkach nie uczestniczyły. W planach miały uczestniczyć w uderzeniu na Nowy Sącz i Gorlice wspólnie z oddziałami niemieckimi, jednak na skutek zmiany sytuacji na froncie, do wykorzystania tych jednostek nie doszło. Trzecia Dywizja „Rázus” do działań wojennych przystąpiła 8 września, kierując się na Jasło, Krosno i Sanok. W wyniku walk z oddziałami polskimi przeniknęła 60 – 90 km w głąb terenów Polski. W walkach uczestniczyło również słowackie lotnictwo, m.in. 17. września atakując walczący po stronie polskiej Legion Czechosłowacki. Słowacy zajęli również rejon Bieszczadów, między innymi Cisnę i Baligród.

Jednostki słowackie zostały wycofane z terenów polskich w połowie września 1939 roku. Demobilizację zarządzono 23. września. Straty armii słowackiej wynosiły 18 zabitych, 46 rannych i 11 zaginionych. Do niewoli trafiło ok. 1350 Polaków.
Zostali do końca

czytaj dalej

1
2
3
4
5
PODZIEL SIĘ