ZWIERZENIA WRÓŻKI: WIEM, KIEDY UMRĘ!

1023

Starsza pani, która wysłuchała w życiu niejedna historię ludzkiej tragedii wzbudza zaufanie. Różni do niej przychodzą. Prości chłopi, jak i profesorowie, adwokaci.

– Był u mnie nawet lekarz – mówi p. Anastazja. – Chciał wiedzieć, czy postawił właściwą diagnozę. Wyszedł zadowolony. Wesoła, gadatliwa, o dużym poczuciu humoru twierdzi, że nie można jej okłamać. – Kłamczucha wyczuję od razu – twierdzi z przekonaniem. – Tak samo jak kogoś, co ma coś na sumieniu. To widać po oczach.

 

 

1
2
3
PODZIEL SIĘ